Okazuje się, że wiemy jak to robić. Przenieść z miejsca na miejsce, bo komuś nie jest już potrzebny, bo należy go ratować. Fotograf i geograf eksperymentalny Tomasz Padło pokazał na wystawie "Translokacje świątyń w Polsce" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie kilkadziesiąt przykładów obiektów sakralnych, umieszczonych w nowych okolicznościach. Podobny temat podejmuje wystawa Andrzeja Żygadło w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK pod tytułem "Pełnia". Artysta w swoich obrazach dotyka trudnych doświadczeń pogranicza polsko-ukraińskiego, którego kultura i dziedzictwo były systematycznie wymazywane.
Posłuchaj Przed Horyzontem
Polska specjalność - przenoszenie obiektów sakralnych
Wystawa "Translokacje świątyń w Polsce" w Muzeum Etnograficznym prezentuje kilkadziesiąt fotografii drewnianych obiektów sakralnych, które zostały relokowane w nowe miejsce, wpisując się w inny niż dotychczas krajobraz i niekiedy pełniąc inne funkcje. Wystawa stanowi refleksję na tym, co w naszym otoczeniu ulega zmianie, przetworzeniu i co z dziedzictwa architektury zasługuje na szczególną troskę.
Tomasz Padło, autor wystawy przybliża fenomen przenoszenia polskich świątyń. W ramach kwerendy zlokalizował w Polsce około 150 translokowanych kościołów, po czym systematycznie dokumentował ich wizualne dopasowanie do nowego otoczenia.
Polska dzieli się na drewnianą i murowaną. Siłą rzeczy podróżowałem głównie po Polsce centralnej, południowej i wschodniej. Jest sporo takich przykładów, gdzie przeniesione obiekty w nowej przestrzeni wyglądają kuriozalnie. Przyznam, że skanseny znacznie lepiej niż wspólnoty potrafią te świątynie zagospodarować - mówił Tomasz Padło w Przed Horyzontem.
Przeniesione świątynie w zestawieniu z czasem, miejsce i przyczyną translokacji, są świadectwem postępujących zmian społecznych i ewolucji postaw w stosunku do dziedzictwa niematerialnego.
Świątynie były translokowane z różnych powodów. W ostatnich dekadach funkcja zachowania dziedzictwa jest ważniejsza niż funkcja sakralna. Natomiast przez całe wieki, szczególnie w pierwszej połowie XIX wieku, przenoszono te kościoły ze względu na to, że wierni z uboższych wspólnot po prostu potrzebowali świątynię, której nie mieli - dodawał Padło.
Najbardziej znanym przykładem przeniesienia obiektu sakralnego jest świątynia Wang, który stał się polskim dopiero sto lat po przewiezieniu go z Norwegii do Karpacza.
Pustka po tym, co było święte
Andrzej Żygadło na wystawie "Pełnia" w MOCAK-u ukazuje to, czego już nie ma - kościoły i cerkwie, które zostały zburzone lub przeniesione w inne miejsce. Zwiedzający oglądają dwa cykle malarskie "Chram" i "Cerkwisko".
Myślę, że element pustki jakiejś rzeczywistości - w tym wypadku materialnej, ale świętej, która istniała w pejzażu a następnie została starta - jest mocnym bodźcem działającym na wyobraźnię - przekonywał artysta.
Bezpośrednim źródłem inspiracji do stworzenia obrazów był teren dzisiejszego pogranicza polsko-ukraińskiego, skąd wywodzi się autor.
Podwaliną moich obrazów jest motyw zniszczenia świątyni. W Polsce południowo-wschodniej ogromna ilość tych obiektów przestała istnieć. Znajdują się powszechnie w krajobrazie cerkwiska czy kościeliska, co wiąże się z wydarzeniami z II wojny światowej i z konfliktem polsko-ukraińskim. Jednocześnie w moich obrazach kładę akcent na człowieka i tak nakłada się motyw pustki po czymś z pustką wewnętrzną.
29 czerwca to data zakończenia wystawy "Translokacje świątyń w Polsce" w MEK. Z tej okazji muzealnicy zapraszają na zwiedzanie łączone. O godzinie 12.00 w Domu Esterki rozpocznie się spotkanie z Tomaszem Padło, a następnie Andrzej Żygadło poprowadzi uczestników do MOCAK-u, gdzie opowie o swojej wystawie. "Pełnię" można oglądać dłużej - do 7 września.