Postać Sebastiana Flizaka - górala zagórzańskiego i etnografa została niemal całkowicie zapomniana. Nad przywracaniem jego pamięci od ponad dekady pracuje dr etnologii Katarzyna Ceklarz. Teraz wspólnie z naukowcami z Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu oraz Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie chce uprzystępnić jego pamiętnik "Spod Gorców w świat i z powrotem", a następnie wydać na przełomie 2026 i 2027 roku.
Posłuchaj Przed Horyzontem
WYRÓSŁ Z BIEDY
Sebastian Flizak urodził się 5 stycznia 1881 roku w Podobinie. Studiował w Krakowie i w Monachium. Był doktorem filologii niemieckiej. W czasie I wojny światowej został powołany do armii austriackiej, a następnie trafił do niewoli rosyjskiej na Syberii. W czasie II wojny światowej przeprowadził się do swoich dwóch sióstr do Mszany Dolnej (ówcześnie osobna wieś Słomka). Kiedy po licznych podróżach wrócił w rodzinne strony, znano go i szanowano, jako profesora gimnazjum. W 1953 roku został kierownikiem Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju. Nie założył rodziny. Całe życie poświęcił edukacji i badaniom. Zmarł w 1972 roku w Mszanie Dolnej.
Uczniowie wspominali go jako osobę stanowczą, bardzo wymagającą, ale jednocześnie pomocną i rozumiejącą czyjeś kłopoty. Sam wyrósł z biedy i dlatego starał się pomagać młodzieży. Świetnym przykładem na to była jego działalność w Brzozowie, gdzie jako dyrektor gimnazjum starał się zorganizować jedzenie dla osób w trudnych warunkach - mówiła w Przed Horyzontem Katarzyna Ceklarz
DZIEŁO ŻYCIA
Pamiętnik powstał w latach 50. XX wieku. Sebastian Flizak podzielił go na części, które sprzedawał do archiwów z powodu kłopotów finansowych. Katarzyna Ceklarz znalazła fragmenty w Ossolineum we Wrocławiu, Archiwum Sowliny w Warszawie, a także u spadkobierców autora. Ostatnia odkryta część znajdowała się w zasobach Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Mszanie Dolnej. Obecnie naukowcy dysponują ponad 800 stronami w rękopisie i maszynopisie, a przed nimi jeszcze kwerendy w Monachium, Wiedniu i Grenoble.
Katarzyna Ceklarz, kierowniczka projektu NPRH "Edycja krytycznapamiętnika Sebastiana Flizaka <Spod Gorców w świat i z powrotem>" postacią etnografa zajmuje się od ponad dekady.
Zżyłam się z nim, ale mówię "sprawdzam!" za każdym razem, gdy czytam fragment jego dzieł. Pamiętnik, który nam pozostawił nie był pisany na bieżąco. To nie jest dziennik. Po pięćdziesięciu latach od pewnych wydarzeń, można coś pominąć, można też źle zanotować nazwiska czy daty.
Flizakowi nie udało się wydać pamiętnika, choć wiadomo, że przygotował wersję do druku.
OD DOMU DO DOMU. BADANIA WŚRÓD GÓRALI ZAGÓRZAŃSKICH
Tematem badań Sebastiana Flizaka był strój ludowy górali zagórzańskich. Odwiedzał mieszkańców Mszany Dolnej w ich domach i fotograficznie dokumentował te spotkania. Już w latach 30. XX wieku Sebastian Flizak publikował teksty, w których opisywał wpływ kultury Podhala na kulturę ludową Zagórzan - wyjaśniała w Radiu Kraków Katarzyna Ceklarz.
Określał go jako zawłaszczający odrębność. Górale zagórzańscy sami sobie zdawali się być gorsi, podczas gdy on uważał, że nie są gorsi, a inni. Te obserwacje wzięły się stąd, że Flizak wyjechał na wiele lat i po powrocie zderzył się z innym światem. Zmieniło się tak duże, że nie poznawał Mszany, Podobina, Niedźwiedzia. Zauważył, że chłopcy chodzą w stroju podhalańskim, śpiewają inne przyśpiewki.
"Podhalanizację" zarzucał też Władysławowi Orkanowi. Według Flizaka pisarz był niekonsekwentny i kreował się na piewcę Podhala, a tymczasem jego teksty dotyczyły drugiej strony Gorców.
W obszarze zainteresowań etnografa było też budownictwo w okolicach Sanoka. Katarzyna Ceklarz nie wyklucza, że mógł się jakoś przyczynić do powstania tamtejszego skansenu.