Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Puste gesty? Nie sądzę! O zachowaniach magicznych i religijnych pod Babią Górą

Zachowania magiczne i religijne są jednymi z najtrwalszych elementów kultury tradycyjnej. Najwolniej też podlegają przemianom. W Przed Horyzontem mówiliśmy o obrzędowości wiosennej na pograniczu górali Babiogórskich i Żywieckich, którą od blisko trzydziestu lat bada etnograf i dyrektor Muzeum Miejskiego w Suchej Beskidzkiej - Andrzej Peć.

Puste gesty? Nie sądzę! O zachowaniach magicznych i religijnych pod Babią Górą
Fot. Alicja Rzepa

Posłuchaj Przed Horyzontem

Za początek obrzędowości wiosennej uznaje się środę popielcową. Okres Wielkiego Postu, to czas wyrzeczeń, czego zwieńczeniem jest Wielka Niedziela i świętowanie w kościele odrodzenia życia - wyjaśniał w Radiu Kraków Andrzej Peć:

Szczególnie obrzędy religijne są podtrzymywanie. Wiosna to czas ważnych świąt. One są obudowane wieloma wierzeniami magicznymi. Oczywiście zatraciliśmy sens być może i te treści, które były pierwotne, ale one są ciągle żywe. To nie są puste gesty.

Obszarem zainteresowań badawczych etnografa jest teren pogranicza na ziemi suskiej, gdzie stykają się górale Babiogórscy i Żywieccy. Szczególnie uwzględnia Suchą Beskidzką, Stryszawę oraz Lachowice.

W góralskiej kulturze ważnymi elementami magicznymi były przedmioty. Z jednej strony to rzeczy, które miały kontakt z sacrum; były w kościołach czy kapliczkach. Z drugiej strony - przedmioty usakralizowane. Zupełnie odrębną grupę stanowiły przedmioty należące do zmarłego. Je także wykorzystywano do praktyk magicznych.

Świat magii podzielony jest na świat męski i żeński. Mężczyźni zajmowali się sferą związaną związaną z cyklem wegetacji roślin, kobiety - sferą domową.

Dzisiaj nazywamy to ludową wizją świata. Magia pomagała zrozumieć. Nic tu nie było przypadkowe. I co najważniejsze - miała zabezpieczać przed złymi mocami i wydarzeniami.

Fot. Alicja Rzepa

W Stryszawie około dwudziestu chłopców uczestniczy w paleniu hub. Ten rytuał przetrwał dziś w niewielu miejscach. Jest obecny także na Podhalu czy w okolicach Limanowej. Huba, czyli grzyb przywiązywany drutem do kija, zapalana jest w Wielką Sobotę od poświęconego ognia. Wcześniej z hubami okrążano trzykrotnie kościół i następnie ciągle tlące się grzyby zabierano ze sobą, żeby okadzić dom. Dziś już bez obchodzenia świątyni, jednak zabieranie do domu tego usakralizowanego przedmiotu jest tam ciągle żywe. Pod Babią Górą ten zwyczaj wyróżnia się tym, że huba miała się dotlić do końca. Nie spalano jej w piecu i można było ją wykorzystać w kolejnym roku.

Za przygotowanie posiłków, a także za przygotowanie święconki odpowiedzialne były kobiety. Ciekawym typowo żeńskim zwyczajem było wkładanie okrawka przez gospodynie do kosołki (koszyka). To kawałek ziemniaka, koniecznie z oczkiem. Poświęcony, koniecznie był sadzony jako pierwszy i miało to zapewnić urodzaj.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów