Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Opowieść, która nie milknie. 60 lat Sabałowych Bajań

Sabałowe Bajania to obecnie jeden z najbarwniejszych i najpopularniejszych folklorystycznych festiwali w Polsce. Spotkanie 33 gawędziarzy z okolic Bukowiny Tatrzańskiej po latach rozrosło się w kilkudniową imprezę, gromadzącą „opowiadaczy” z wielu regionów Polski, a także instrumentalistów, śpiewaków i weselnych pytocy. O publiczności, chętnej do kontaktu z żywą gwarą i ciekawej, o czym będą bajania nie wspomnimy. Dom Ludowy, rokrocznie wypełnia się szczelnie gośćmi, zafascynowanymi legendami, mitami, ale też po prostu spragnionymi poczucia humoru. Najbliższa edycja Sabałowych Bajań odbędzie się od 8 do 12 lipca. O historii i teraźniejszości gawędziarskich spotkań opowiadał w Radiu Kraków dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury - Dom Ludowy, Bartłomiej Koszarek.

Opowieść, która nie milknie. 60 lat Sabałowych Bajań
Fot. Marek Lasyk, zdjęcie z archiwum Radia Kraków

Posłuchaj wypowiedzi

Ta opowieść zaczyna się w domu

Bartłomiej Koszarek z folklorem dorastał od najmłodszych lat. Jak wspomina, jego dom był wypełniony śpiewem i muzyką, a już jako dzieciak występował w zespole Orlynta, założonym przez jego mamę Annę Koszarek.

To tam po raz pierwszy dziecko ubiera portki, tybetkę czy korale i w taki niepozorny sposób wchodzi w świat kultury, tradycji i tożsamości

- mówi.

Gawęda nie musi być stara

Choć Sabałowe Bajania kojarzą się z  historiami o zbójnikach, duchach czy legendarnym Sabałą, współczesne gawędy nie zatrzymały się w przeszłości. Koszarek podkreśla, że ich siłą zawsze było komentowanie świata takim, jakim jest.

Nie brakuje wątków współczesnych, które relacjonują to, co dzieje się między ludźmi w obyczajach, a nawet w polityce. Ludzie opowiadają to, co widzą swoją piękną gwarą

– mówi gość Radia Kraków.

Zaznacza też, że dobra gawęda potrafi zarówno rozśmieszyć do łez, jak i skłonić do refleksji nad relacją człowieka z drugim człowiekiem, naturą czy Bogiem. Dobra gawęda nie jest nigdy neutralna emocjonalnie. Albo wciąga słuchacza, albo go traci.

Nieprzypadkowo w rozmowie pojawia się także temat sztucznej inteligencji. Zdaniem dyrektora Domu Ludowego być może stanie się ona bohaterką kolejnych opowieści, ale nie zastąpi człowieka.

To gotowy pomysł na świetną godkę. O tym, jak korzystamy z nowoczesności, a czasem zapominamy o sobie

– zauważa z uśmiechem.

Sześćdziesiąt lat spotkań

Sabałowe Bajania startowały w 1967 roku jako konkurs dla gawędziarzy z regionów górskich. Pomysłodawcą imprezy był Józef Pitorak, który w tamtych latach był prezesem Domu Ludowego.

Nazwa wydarzenia wywodzi się od przydomka Jana Krzeptowskiego "Sabały", gawędziarza i pieśniarza podhalańskiego, którego postać jest dla współczesnych symbolem dawnej góralszczyzny.

Dziś Bajania są jednym z najważniejszych wydarzeń folklorystycznych w Polsce, które przyciąga twórców z różnych stron kraju. Formuła wzbogaciła przez lata się o występy śpiewaków, instrumentalistów, konkurs na mowę starosty weselnego, śpiewu drużbów weselnych i pytacy. Obecnie Festiwal rozpoczyna się paradnym przejazdem przez Bukowinę Tatrzańską, w tym roku będzie też spektakl teatralny, a poza tym koncerty, wystawy i degustacje.

Bo najważniejsze, żeby ktoś słuchał

Sabałowe Bajania nie są jedynie pielęgnowaniem przeszłości. To przestrzeń, w której tradycja nieustannie się rozwija i inspiruje kolejne pokolenia do własnych poszukiwań.

Ludzie, którzy mają dar opowiadania, zawsze byli potrzebni. Kiedyś przekazywali wiadomości ze świata, dziś pomagają zachować gwarę, pamięć i sposób patrzenia na rzeczywistość

– podkreśla Bartłomiej Koszarek.

Być może właśnie dlatego, mimo upływu sześciu dekad, Bukowina Tatrzańska co roku ponownie staje się miejscem spotkania ludzi, którzy chcą nie tylko słuchać opowieści, ale także odnaleźć w nich coś o sobie. Bo dobra gawęda zaczyna się i kończy na człowieku.

Fot. Marek Lasyk, zdjęcie z archiwum Radia Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu