Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie tylko Lajkonik. O wiecznie żywym folklorze miejskim Krakowa

Kaszkiet w kratkę, apaszka i marynarka. Obowiązkowo bandżo i jeszcze kilka instrumentów, które można nosić w rękach. W przedwojennych czasach kapele podwórkowe dostarczały rozrywki przede wszystkim mieszkańcom przedmieść. Muzykanci grali i śpiewali piosenki zasłyszane w kabarecie, teatrze, a potem w kinie i radiu. Ale nade wszystko kochali tematy własne, lokalne, bliskie egzystencji jak koszula ciału. Sławili też swoje ukochane miejsca. W Krakowie przede wszystkim Zwierzyniec, Ludwinów, Lasek Bielański, Wisłę… Z humorem opowiadali o piciu, życiu, łobuzowaniu, ale też miłości, tęsknocie, wzlotach i upadkach. Pasjonatem podwórkowych kapel oraz szerzej pojętego, miejskiego folkloru jest gość audycji Przed Horyzontem, muzyk i naukowiec, Sebastian Wacięga.

Folklor miejski czyli opowieść o tym, co tu.

Zaczynamy od określenia obszarów, jakie obejmuje pojęcie miejskiego folkloru. Sebastian Wacięga, kulturoznawca, badacz muzyki podwórkowej i muzyk, współtwórca zespołu Wesoła Fala Band i własnego projektu Hebanowski, definiuje miejski folklor jako różnorodne zjawiska, zawsze jednak związane ściśle z konkretnym miejscem. To legendy, zwyczaje, charakterystyczny język, a nawet codzienne rytuały. W przypadku Krakowa mamy na przykład Lajkonika, legendę o smoku i mariackim hejnale, krakowskie szopki czy coraz bardziej popularne pochody i orszaki.

To są rzeczy niematerialne, ale ożywiają miasto, dając mu charakter

– mówi naukowiec i muzyk. 

Dlatego obecnie powstaje „Atlas niematerialnego dziedzictwa Krakowa”. Ma na celu inwentaryzację, dokumentacją oraz interpretację i popularyzację tradycji i zwyczajów z zachodniego obszaru naszego miasta. Ideę zapoczątkowało Muzeum Krakowa, które szuka historii związanych m.in. ze Zwierzyńcem, Wolą Justowską, Bielanami, Półwsiem Zwierzynieckim, Chełmem, Olszanicą i Bronowicami. Nie tylko badacze, ale przede wszystkim mieszkańcy zaproszeni są do podzielenia się swoimi opowieściami i wspomnieniami. Oprócz powszechnie znanych i wciąż popularnych pod Wawelem tradycji, warto na przykład zwrócić uwagę na gołębiarstwo czy odradzającą się tradycję babskiego combra.

Muzyka podwórkowa i miejska elegancja

Baciary, cwaniaki, a w Krakowie andrusy. Muzyka podwórkowa była jednym z najbardziej rozpoznawalnych przejawów folkloru miejskiego. Nie tylko pod Wawelem. Warszawa, Lwów czy Łodź rozbrzmiewały w dawnych latach ulicznym graniem. Bandżo, akordeon, klarnet i gitara stanowiły podstawowe instrumentarium ulicznych muzyków. Także skrzypce czy kontrabas, które stanowiły łącznik z tradycją wiejską. Kraków był pod tym względem wyjątkowy. Tutejsze kapele chętnie korzystały z motywów ludowych i zdarzało im się śpiewać o Jasiu, Kasi i wianku. Najbardziej znane, krakowskie grupy to Szmelcpaka, Makino i Andrusy, Centusie oraz Mlaskoty, które do dziś towarzyszą orszakowi Lajkonika. Kiedyś zaszczyt ten przypadał kapeli Złoty Róg, a czemu się to zmieniło pozostaje tajemnicą. W kapeli podwórkowej ważną postacią był jej charyzmatyczny lider, tak jak Aleksander Łodzia- Kobyliński znany jako Makino. Skład się zmieniał, ale postać lidera, który załatwiał granie, pozostawała niezmienna. Przed wojną w Krakowie funkcjonowała też kapela Mazurów. Uliczni muzycy mieli pełne ręce roboty. 

Radio dopiero się pojawiło i pomału zaczynało być konkurencją, ale nie aż tak dużą. Jak kapela szła i zaglądała do podwórek to było wydarzenie. Trzeba było przygotować pieniążka i rzucić, można było zamówić piosenkę... Były ciągle okazje do grania, na przykład imieniny. Jak na dzielnicy było kilku Stanisławów, to wszystkich trzeba było obejść. 

-opowiada Sebastian Wacięga. 

Obciach czy olśnienie.

Przez lata folklor miejski bywał traktowany jako coś anachronicznego lub obciążonego piętnem obciachu. Dopiero współczesne reinterpretacje i zainteresowanie młodszych pokoleń zaczęły zmieniać ten obraz. Twórczość Warszawiaka Stanisława Grzesiuka spopularyzował  Muniek Staszczyk z zespołem Szwagierkolaska. W Krakowie mamy Hańbę!, zbuntowaną orkiestrę podwórkową, która korzysta z instrumentarium “z epoki”, ale czyni to w punkowy sposób. W swoim przekazie wykorzystuje też zaangażowane społeczno- politycznie teksty sprzed stu lat, które we współczesnej rzeczywistości potrafią zabrzmieć nad wyraz aktualnie. Jednak te najbardziej tradycyjne grupy wspierane są przez instytucje miejskie. W dzisiejszych czasach trudno raczej spodziewać się, że muzycy będą spacerować po podwórkach, prosząc o drobniaki, zatem występują na targach, świętach ulic czy przy okazji różnych, historycznych inicjatyw. Można też zaryzykować tezę, że rolę artystów z przedmieść przejęli raperzy i hip hopowcy.

Nie chodzi o to, żeby odtwarzać dokładnie dawne melodie, ale żeby uchwycić ducha miasta, sposób, w jaki mieszkańcy opowiadają o sobie i swoim podwórku

– podsumowuje gość programu

W tym kontekście miejski folklor ma szansę na życie wieczne. Oprócz faktu, że żyjemy w globalnej wiosce, cały czas przecież najważniejsze są dla nas sprawy najbliższe.

Posłuchaj wypowiedzi

z archiwum Sebastiana Wacięgi
z archiwum Sebastiana Wacięgi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec