Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie taki święty i nie wariat. Heródek z Lipnicy Wielkiej - artysta osobny

Karol Wójciak, znany jako Heródek, to postać osobna. Pastuch z Lipnicy Wielkiej na Orawie, przez lata uznawany za wiejskiego dziwaka, z czasem okazał się jednym z najoryginalniejszych twórców sztuki ludowej w Polsce. W drewnie, często znalezionym przypadkiem, ożywiał anioły, świętych, postacie z własnych wizji. Jego rzeźby, które nazywał „gnotkami”, były dla niego czymś więcej niż tylko dziełami - zabierał je na łąkę i rozmawiał z nimi. Opowieść o Heródku przeniesie się w tym roku do Zubrzycy Górnej. W skansenie zrekonstruowana zostanie chałupa Smreczaków, gdzie "orawski Nikifor" pomieszkał pod koniec życia.

Nie taki święty i nie wariat. Heródek z Lipnicy Wielkiej - artysta osobny
Fot. Damian Radziak

Posłuchaj Przed Horyzontem

"Gnotki" i muzyka orawska

Choć nigdy nie uczył się rzeźby, miał w rękach instynkt. Pracował w samotności, często pod gołym niebem. Pomieszkiwał w stajni lub przybudówce. Żył skromnie, na uboczu. Nie próbował dostosować się do świata - mówiła w Przed Horyzontem Karolina Kowalczyk z Gminnego Centrum Kultury w Lipnicy Wielkiej:

Chodził po wsi w długim płaszczu. Często miał ich kilka. Jak otworzył płaszcz, często był obwieszony zegarkami, a na szyi miał kilka krawatek. Postrzegano go jako dziada. Pamiętam też z opowieści, że lubił podszczypywać młode dziewczęta. W stodółce, w której pomieszkiwał, stworzył "tapetę" z reprodukcjami wielkich obrazów i zdjęciami nagich panienek.

Karol Wójciak miał bardzo osobliwy i emocjonalny stosunek do swoich rzeźb – nie traktował ich jak dzieł sztuki przeznaczonych na sprzedaż czy pokaz, lecz jak istoty obdarzone niemal duchowym życiem. Z dostępnych relacji i wspomnień mieszkańców Lipnicy Wielkiej wynika, że rozdawał je dzieciom i sąsiadom w zamian za życzliwość lub jedzenie. Chował je także w sianie, stodołach czy szopach, czasem nosił przy sobie i opowiadał o swoich "gnotkach". Niektóre niszczył lub porzucał. Dopiero w latach 60. XX wieku jego prace zaczęły trafiać do muzeów i kolekcji.

Choć zapisał się w historii przede wszystkim jako rzeźbiarz, jego twórczość nie kończyła się na drewnie. Był także muzykantem – grał na skrzypcach, również tych, które sam konstruował z kawałków drewna i metalowych strun. Jego muzyka była surowa, ale prawdziwa, zanurzona w lokalnej tradycji Orawy. Grywał na weselach, zabawach, czasem samotnie. Dziś to dziedzictwo muzyczne trwa dalej – zespół „Heródki” z Lipnicy Wielkiej nie tylko nosi jego imię, ale też kontynuuje ducha tej wyjątkowej, lokalnej kultury, w której Heródek był jednym z najbardziej autentycznych głosów.

Fot. Damian Radziak

Chałupa Smreczaków

Heródek nie miał swojego domu. Miejscem, gdzie znalazł schronienie na kilka ostatnich lat życia, była przybudówka przy chałupie Smreczaków w Lipnicy Wielkiej. Zabudowania nie przetrwały, ale zachował się dom. W 2024 roku muzealnicy z Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej rozebrali ten obiekt i przewieźli go do muzeum.

Wedle relacji świadków, on w tej chałupie przemieszkiwał czasowo. Ciężko nam powiedzieć czy to było w zimie czy w czasie przyjmowania bardziej prominentnych gości - wyjaśnia Leszek Janiszewski ze skansenu w Zubrzycy.

Plany rekonstrukcji są gotowe. W tym roku chałupa Smreczaków zostanie odbudowana, a przy niej postawimy budynek gospodarczy. Wspólnie będą tworzyły zagrodę.

Chcielibyśmy przez pryzmat Karola Wójciaka, opowiedzieć o postaci dziada, trochę wiejskiego głupka, osób wykluczonych - dodawał Janiszewski.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem