Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kobiety na bacówki! Kurs na baców i juhasów

Choć przez wieki pozostawały w cieniu, od zawsze były częścią pasterskiego świata. Dziś coraz częściej wychodzą na pierwszy plan. Zdobywają kwalifikacje, prowadzą stada i wytwarzają sery. Na kursach na baców i juhasów, organizowanych przez Małopolską Szkołę Gościnności w Myślenicach, kobiet z roku na rok przybywa.

Kobiety na bacówki! Kurs na baców i juhasów
Fot. Piotr Korczak

Posłuchaj Przed Horyzontem

Zawód z tradycją i przyszłością

Kurs organizowany przez Małopolską Szkołę Gościnności w Myślenicach odbywa się w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Nowym Targu. To właśnie tam uczestnicy zdobywają wiedzę teoretyczną i praktyczną potrzebną do wykonywania zawodu juhasa, bacy czeladnika czy bacy mistrza.

Program skierowany jest do osób, które już pracują w zawodzie. Kandydaci muszą wykazać się odpowiednim doświadczeniem, co najmniej trzyletnim w przypadku kursu juhaskiego i bacowskiego. W przypadku kursu bacy mistrza wymagany staż jest jeszcze dłuższy. To nie są zajęcia dla początkujących, a dla tych, którzy chcą uporządkować i potwierdzić swoje kompetencje.

Uczestnicy poznają nie tylko tajniki wyrobu serów regionalnych, ale także przepisy prawa, zagadnienia marketingowe, podstawy ochrony przyrody oraz dziedzictwo kulturowe związane z pasterstwem. Uczą się również rozpoznawania gatunków roślin i traw, co w pracy na hali ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale i symboliczne.

Kobiety wracają na hale

Choć nadal większość uczestników stanowią mężczyźni, kobiet z roku na rok przybywa. W ubiegłym roku kurs ukończyło siedem kobiet spośród czterdziestu uczestników. Jedna z nich zdobyła najwyższy możliwy tytuł — bacy mistrza.

Jak podkreślają organizatorzy, kobiety w pasterstwie były obecne od zawsze. Pracowały przy stadach, doglądały gospodarstw i uczestniczyły w codziennym życiu bacówek. Dziś ich obecność staje się bardziej widoczna także formalnie, dzięki zdobywanym kwalifikacjom i dyplomom.

Wśród kobiet, które zdecydowały się na tę drogę, jest Anna Gruszka z Dzianisza, baca mistrzyni i jedna z nielicznych kobiet z najwyższymi uprawnieniami w zawodzie. Jest też Monika Gromada z Zębu, która ukończyła już kurs juhaski, a obecnie kształci się na bacę.

Monika pochodzi z Wielkopolski, ale swoje życie związała z Podhalem. Razem z mężem prowadzi życie podporządkowane rytmowi hali. Rodzina mieszka w kamperze przy bacówce w Jaworkach koło Szczawnicy, prowadzonej od lat przez jej teścia. Nawet ich dziecko od trzeciego miesiąca życia towarzyszy rodzicom na bacówce.

Fot. Piotr Korczak

Wiedza, którą trzeba przekazać dalej

Anna Gruszka podkreśla, że przyszłość pasterstwa zależy od młodych ludzi. Jej zdaniem w tym zawodzie najważniejsze są miłość do zwierząt i gotowość do codziennej, wymagającej pracy.

Praca przy stadzie nie kończy się po kilku godzinach. To zajęcie na każdy dzień roku, bez względu na pogodę, święta czy weekendy. Dlatego tak ważne jest, by kolejne pokolenia rozumiały, ile wysiłku wymaga powstanie tradycyjnych serów i jak wiele pracy kryje się za każdym oscypkiem.

Baca mistrzyni chce dzielić się swoją wiedzą z dziećmi i młodzieżą. Pokazywać im nie tylko techniki wyrobu serów, ale także uczyć szacunku do zwierząt, pracy i tradycji. Tak, by wiedziały, że oscypek nie bierze się ze sklepowej półki, lecz jest efektem wielomiesięcznej pracy ludzi i natury.

Dziedzictwo pod ochroną

Bacowanie, czyli praktyka kulturowego wypasu owiec, zostało wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w 2022 roku. To potwierdzenie znaczenia tej tradycji dla polskiej kultury.

Także owcze sery — oscypek i bryndza — znajdują się na unijnej liście produktów tradycyjnych chronionych prawem w całej Unii Europejskiej. Wyroby z bacówek mogą być sprzedawane wyłącznie w okresie wypasu owiec, czyli od maja do października. To właśnie wtedy hale tętnią życiem, a wielowiekowa tradycja trwa, dziś coraz częściej także dzięki kobietom.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"