Jesień pod Babią Górą jest wyjątkowa, także dzięki festiwalowi tamtejszych górali. Od 18 do 20 września do Zawoi zjadą kontynuatorzy karpackich tradycji i miłośnicy folkloru. Babiogórska Jesień w tym roku odbędzie się po raz 42. Nie zabraknie jesiennego redyku, koncertów, targów sztuki ludowej, wystaw i konferencji naukowej. Program jest bogaty, a wszystkie atrakcje za darmo. Jechać albo nie jechać? Też mi pytanie!
Posłuchaj Przed Horyzontem
Bywalcy Babiogórskiej Jesieni są przyzwyczajeni do stałych punktów festiwalu. Choć redyk w Zawoi jest jednym z najmniejszych w Małopolsce, to przyciąga setki turystów. To też jeden z najbardziej wzruszających momentów, gdy baca wspólnie z juhasami sprowadza owce z Hali Barankowej. Przejściu przez Zawoję towarzyszy muzyka w wykonaniu kapel i zespołów regionalnych. Następnie przy słynnym ośrodku wypoczynkowym Diablak odbywa się podział stada i kolejno zwierzęta trafiają do gospodarzy. To chwila, kiedy nikt nie wątpi w siłę tradycji pod Babią Górą.
Tradycja jest istotą Babiogórskiej Jesieni. Spotkania z artystami ludowymi i rzemieślnikami zwykle trwają dłużej niż pierwotnie zakładano. Zachwycają pokazy ginących zawodów, a pamiątki kupione od kogoś, kogo podejrzało się w pracy - nabierają nowego znaczenia. Szacunek do przeszłości jest też osią części koncertowej. Na scenie prezentują się najmłodsi, dorośli i seniorzy tańcząc "po naszemu" i mówiąc i śpiewając w gwarze. Organizatorzy zapraszają też duże zespoły, takie jak Mała Armia Janosika w tym roku, a w poprzednich latach m.in. Trebunie Tutki & Twinkle Brothers, Brathanki czy Dikandę.
Mieszkańcy Zawoi nie przyglądają się biernie całemu festiwalowi. Grupa pasjonatów teatru, muzyki, literatury, a nade wszystko historii co roku przygotowuje widowisko na deskach Babiogórskiego Centrum Kultury. I tym razem, we współpracy z reżyserem Arkadiuszem Ziętkiem, sięgają po dorobek Stanisława Raka - znakomitego gawędziarza, regionalisty i strażnika lokalnych historii. Spektakl "Sumiynnie tak było" może jednak zaskoczyć, bo istotnym elementem będzie improwizacja.
Tradycji nie wystarczy tylko kultywować i dobrze o tym wiedzą górale babiogórscy. Konieczne jest zadawanie kolejnych pytań i zauważanie zmian w otoczeniu. Służy temu konferencja naukowa, co roku poświęcona innemu aspektowi kultury. Przy okazji nadchodzącej Babiogórskiej Jesieni eksperci porozmawiają o marce lokalnej, jako opowieści o tożsamości oraz wspólnocie.