Wskazuje drogę, zapewnia kontakt ze światem, ułatwia rezerwacje hoteli i samolotów, możemy nim płacić (jak kartą kredytową) i robić filmy. Staje się biletem lotniczym i nawet wizą. Ale równocześnie odgradza nas od prawdziwego świata. Absorbuje non stop, zmuszając do nieustannej uwagi i działania. Czasem (w przypadku nieostrożnego selfie) prowadzi nawet do śmierci…
Czy warto przemierzać świat ze smartfonem? Jak to wyglądało w epoce kawiarenek internetowych? O tym już w niedzielę w południe. W najbliższej podróży z „Południkiem Café”.
Zapraszamy serdecznie!
Elżbieta i Andrzej Lisowscy