W Azji są symbolem radości, dobrobytu, szczęścia. Te rzadkie, białe uchodzą za królewskie. W Indiach ważne i lubiane powszechnie bóstwo Ganesia ma głowę słonia. Tymczasem na Sri Lance spotykamy nawet znaki drogowe „Uwaga! Słoń”. A jednak tym największym ssakom lądowym grozi wyginięcie. Dlatego mają nawet, 12 sierpnia, swoje światowe święto. By uświadomić ludziom skalę zagrożenia.
Spotykaliśmy słonie w wielu krajach Azji. Odwiedziliśmy m.in. schronisko dla osieroconych i okaleczonych słoni na Sri Lance (w Pinnewala, blisko Kegalle - między Colombo a Kandy). Podglądaliśmy z kamerą m.in. pracę wolontariuszy z różnych krajów na rzecz słoni w Laosie. Byliśmy świadkami charytatywnej licytacji dzieł malarskich młodych słoni w Tajlandii…
Są wrażliwe, rodzinne, przyjacielskie i bardzo inteligentne. Dlatego poświęcamy im najbliższą podróż z „Południkiem Café”. Nie zabraknie - jak zawsze – odjazdowej world music.