Zostawiamy za burtą naszego niedużego statku krzyż Magellana i dużą wyspę Cebu. Najstarszą enklawę chrześcijaństwa na całym filipińskim archipelagu. Czujemy się trochę tak, jakbyśmy podróżowali zwykłym autobusem, bo statki i promy w tej części świata są zwykłą codziennością. Do największego kraju chrześcijańskiego świata należy bowiem ponad 7 600 wysp. Ale tylko niecałe tysiąc z nich jest zamieszkana.
Szkoda, że nie można delektować się morską bryzą, bo ze względów bezpieczeństwa nie ma możliwości wyjścia, z naszej klimatyzowanej kapsuły, na otwarty pokład. Mamy za to krótką morską przesiadkę na wyspie Negros. Z bagażami przechodzimy zaledwie kilkanaście metrów, gdzie czeka na nas podobny statek, którym płyniemy już do SAN JUAN. Na małej wyspie SIQUIJOR. Jeszcze nie wiemy nic o tajfunie i o hazardzie po filipińsku.
Witaj nowa przygodo!
Elżbieta i Andrzej Lisowscy
Zdjęcia; Andrzej Lisowski