Morze czarnych, białych, niebieskich i czerwonych spiczastych kapturów… Płonące świece, ogłuszające dźwięki werbli i orkiestr dętych. I te ważące nawet kilka ton feretrony - platformy z figurami Matki Boskiej, ukrzyżowanym Chrystusem, a nawet z rozbudowanymi scenami pasyjnymi… Nie ma chwil wytchnienia. Procesja kroczy za procesją. Na ulicach miast i w wielogodzinnych transmisjach telewizyjnych. Każdy tym żyje (także turysta) i tylko o tym się mówi. Nie ma w Europie drugiej takiej religijnej fiesty.
SEMANA SANTA. Wielki Tydzień w hiszpańskiej Andaluzji. Jedno z naszych najmocniejszych doświadczeń religijnych, podróżniczych i telewizyjnych. Trzykrotnie byliśmy świadkami tych energetycznych, żywiołowych, a jednocześnie dopracowanych do granic doskonałości misteriów - rytuałów. Znanych od wieków, ale w tak monumentalnej i żywiołowej formie obecnych w życiu mieszkańców Andaluzji od XVIII stulecia. Procesje organizują religijne bractwa działające przy parafiach, kościołach. W większych miastach Andaluzji do bractw - konfrateri należy od kilkuset do nawet pięciu tysięcy członków. Konfraterie utrzymują się ze składek, prowadzą drobną działalność gospodarczą, zbierają też fundusze na walkę z narkotykami, pomagają w resocjalizacji więźniów, opiekują się chorymi w szpitalach. Tylko część z nich idzie w procesjach w charakterystycznych kapturach. To NAZARENOS.
Już w najbliższą niedzielę o godz. 12.05 zapraszamy w świat niezwykłych religijnych misteriów! Do Andaluzji.