Nie ma wiecznych imperiów i cywilizacji. Mimo wysiłków alchemików, biologów, inżynierów, genetyków nie ma też recepty na nieśmiertelność. Za bramą wiecznej ciszy nie ma równych i równiejszych, choć miejscem spoczynku może być oznaczony tylko symbolicznym krzyżem lub kamieniem skrawek ziemi, a czasem świątynia, czy nawet pałac.
Świadomość przemijania (i konieczności przygotowania się do odejścia) rozumieli przedstawiciele różnych religii i kultur. Najmocniej potwierdza to „Egipska” i „Tybetańska Księga Umarłych”. Ale nekropolie wymykają się jednoznacznym charakterystykom. Są bowiem także obrazem świata. Materialnym odbiciem konkretnej epoki. W architekturze, codziennych zwyczajach, a nawet modzie. Ich dokumentowanie – filmowanie i fotografowanie – jest ważną częścią naszej każdej podróży. To niezwykłe galerie sztuki i plenerowe muzea. Jednocześnie - jak mawiał JERZY WALDORF (który zaraził nas pasją badania nekropolii) - to ważne kotwice narodowej pamięci.
O tym wszystkim już w najbliższej podróży z „Południkiem Café”.