Czujemy powiew Adriatyku, ale nie jesteśmy w Chorwacji. Tylko 200 kilometrów dzieli nas od Rzymu, jeszcze mniej od San Marino i Ravenny. W kolejnej podróży radiowej z „Południkiem Café” odkrywamy, leżącą w środkowo - zachodniej Italii, Marchię. Region Marche. Z jego pejzażami, zabytkami, polskimi śladami, adriatyckim wybrzeżem, fiestami i kuchnią pachnącą nie tylko oliwą i truflami. I oczywiście z jednym z najważniejszych sanktuariów Maryjnych Europy.
Tak jak m.in. Hiszpanom, tak i Włochom zazdrościmy zarówno posiadania morza zabytków i dzieł sztuki, jak i niesamowicie zróżnicowanych krajobrazów. Tym bardziej zafascynowała nas już przed laty MARCHIA, która słusznie uchodzi za swoistą ITALIĘ W PIGUŁCE. Znajdzie tam wszystko zarówno wymagający turysta, jak i koneser sztuki.
To malowniczy region Półwyspu Apenińskiego, w którym krzyżują się wszystkie możliwe wpływy i nastroje ojczyzny Leonarda da Vinci, Rafaela, czy Felliniego.
Oczywiście, nie zabraknie bardzo włoskiej muzyki!