Choć leży w jej sercu do Unii Europejskiej nie należy. Mimo to możemy przekraczać jej granice bez paszportu. Wystarczy dowód osobisty. Jednocześnie SZWAJCARIA jest nie tylko symbolicznym dachem naszego kontynentu. Tworzy go, bowiem prawie pół setki alpejskich czterotysięczników!
Na dodatek ikonami tego kraju w sercu Europy są nie tylko banki, zegarki, czy sery i niezawodna sieć kolejowa. W kantonie Wallis próbowaliśmy znakomitych, wyrafinowanych smakowo i zapachowo, białych win. Oczywiście, nie z tej samej półki, co ich miłośniczka Tina Turner. Także w górach kantonu Wallis cieszyliśmy się smakiem wspaniałego fondue. Serwowanego po góralsku, także m.in. z grzybami. Ale tam rozsmakowaliśmy się nawet w kaczeńcach… Tak, tych znanych i u nas kwiatów. Przyrządzano je z odrobiną winegrety, wody i ziół. W smaku przypominają trochę kapary.
Nasza przygoda z tym krajem trwa od lat. Wiele zawdzięczamy naszej Przyjaciółce ADRIANIE CZUPRYN – autorce i współautorce najlepszych przewodników o Szwajcarii. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że my - miłośnicy luzu, starożytnych cywilizacji i Azji - tak polubimy „uporządkowaną” Szwajcarię. Ten cudzysłów nie jest przypadkowy. Oczywiście, jest tam pewien rodzaj uporządkowania, ale decydują o nim, w dziesiątkach sensownych referendów, sami Szwajcarzy.
Jednak ten rodzaj porządku nie odzwierciedla szwajcarskiej duszy - przesiąkniętej naturą i wolnością. Przekonaliśmy się o tym zbaczając z typowych turystycznych ścieżek i uczestnicząc w zaskakujących nas miło festiwalach. Zobaczyliśmy nie tylko inną twarz Szwajcarii (niesłusznie zwanej często „serownią”), ale uśmiechających się często, życzliwych i otwartych na świat ludzi. Umiejących żartować z siebie samych, podtrzymujących przywiązanie do własnych tradycji, a jednocześnie harmonijną wielokulturowość swojej ojczyzny.
W Interlaken, we wrześniu 2017 roku, uczestniczyliśmy w UNSPUNNENFEST. Podajemy dokładną datę, bo ten festiwal odbywa się tylko raz na 12 lat! Jeszcze zdążycie przygotować się na kolejną edycję tego bardzo, bardzo malowniczego święta (jednego z najciekawszych festiwali świata) prezentującego tradycje wszystkich kantonów Szwajcarii. Takim drugim poruszającym nas wydarzeniem stał się m.in. także słynny karnawał FASNACHT w Bazylei. Odbywa się on, co roku, więc na najbliższy na pewno zdążycie. Tradycyjnie rozpoczyna się o godzinie 4 rano, w pierwszy poniedziałek po… Środzie Popielcowej, kiedy u nas trwa już Wielki Post. Ta data wynika z innego kalendarza liturgicznego.
Oczywiście, wędrowaliśmy też alpejskimi szlakami, z bliska przyglądaliśmy się lodowcowym językom, pływaliśmy wodnym rowerem po leżącym wysoko w Alpach jeziorze, a nawet zanurzyliśmy się w wodach termalnych najwyżej położonego SPA Europy. Cieszyliśmy się nie tylko panoramicznymi i filmowymi widokami z Lodowcowego Expressu, ale odbyliśmy przejażdżki Pociągiem Serowym i Czekoladowym. Odwiedzaliśmy wpisane na listę UNESCO winnice koło Montreux i wypiliśmy szklaneczkę whisky w samym Montreux - pod pomnikiem Freddiego Mercury - legendy zespołu Queen.
Poznaliśmy wiele ikon Szwajcarii. Ich lista nie ma końca. Od siebie dołączamy jeszcze film „Młodość” z 2015 roku w reżyserii Paolo Sorrentino (Oscar za "Wielkie piękno"). Wspaniała obsada i duża dawka klimatów i natury Szwajcarii. A już scena, w której aktor grający legendarnego (i leciwego) kompozytora dyryguje, na alpejskiej łące, orkiestrą krowich dzwonków warta jest Oscara.
Nasze ikony Szwajcarii (także nieoczywiste) już w najbliższą niedzielę w południe (ok. godz. 12.05 Live także na: https://www.radiokrakow.pl/player/.
Zapraszamy!
ELŻBIETA I ANDRZEJ LISOWSCY