Koła samolotu odbijają nas lekko od pasa ale po chwili już mocno trzymamy się ziemi, wytracamy prędkość i wolno kołujemy… Każde lądowanie jest retrospekcją myśli, oczekiwań i niepokojów. Teraz wraca wspomnienie genialnego Robina Williamsa - nominowanego do Oscara za rolę prześmiewczego spikera w rozgłośni amerykańskiej armii w filmie z 1987 „Good Morning Vietnam”. Czy poczujemy choć trochę klimatów z filmu „Kochanek”? O niezwykłej miłości 15-letniej Francuzki i trzydziestoletniego Chińczyka, którzy poznają się, w 1929 roku, na promie przecinającym Mekong?
Przypominają się także sceny i ścieżka dźwiękowa z legendarnego musicalu „Miss Saigon”, którego światowa prapremiera odbyła się we wrześniu 1989 roku na londyńskim West Endzie. Dzięki podróżom mieliśmy szczęście obejrzeć ten musical zarówno w Londynie, jak i na Manhattanie - na Broadwayu. Prawdziwy wyciskacz łez, pełen niesamowitych efektów specjalnych i pirotechnicznych, z lądującym na scenie ogromnym wojskowym śmigłowcem. I oczywiście z dawką ludzkich emocji i ważnym kawałkiem historii Sajgonu z czasów wojny wietnamskiej.
Good Morning Vietnam! Good Morning Sajgon!
Zapraszamy Was już w najbliższą niedzielę w południe właśnie do pełnego różnych klimatów i wibracji Sajgonu, którego mieszkańcy do dziś nie mogą oswoić się z nową nazwą miasta - Ho Chi Minh.
Elżbieta i Andrzej Lisowscy