Była kiedyś okrągła. Wulkaniczna erupcja sprzed 3,5 tysiąca lat sprawiła, że ma dziś kształt półksiężyca. Ściany jej kaldery, przy których jest ruchliwy morski port, przypominają rozkrojony wielokolorowy tort. Warto tu przybyć statkiem w porze zachodu słońca. Wtedy ten „tort” działa na zmysły najmocniej…
Santorini, Santoryn, Thira. Perła greckich Cyklad i jedno z najbardziej magicznych miejsc świata. Prawie każde fotograficzne ujęcie staje się pocztówką czy plakatem. Te „pocztówki” najlepiej reklamują całą wyspiarską Helladę.
Ale nie tylko biel i błękit, pumeksowe plaże Kamari, czy niepowtarzalne smaki wulkanicznego wina tworzą legendę tego skrawka Grecji. Tutaj, w Akrotiri, możemy obcować z niezwykłą cywilizacją, która pozostawiła po sobie dwupiętrowe domy, łazienki, zsypy na śmieci i niezwykłe freski. To starożytne miasto odkryto dopiero w latach 60. XX wieku. Jego ruiny spoczywały przez 3,5 tysiąca lat w wulkanicznym pyle.
Już w najbliższą niedzielę w południe zapraszamy na bajkową i księżycową Santorini!
Elżbieta i Andrzej Lisowscy