Tak, jest perłą Bałtyku. Rozłożona na 33 wysepkach, wpisana na światową listę UNESCO, KARLSKRONA jest podobno najbardziej słonecznym miejscem Szwecji. Pełna uroku, zabytków i miłych zaskoczeń. Wciąż tajemnicza, bo przez całe lata była ważną bazą marynarki wojennej, w ogóle niedostępną dla turystów. Otwarcie nastąpiło dopiero w 1993 roku. A już dwa lata później, 19 maja 1995 roku, uruchomiono regularne połączenie promowe między Gdynią, a Karlskroną. Teraz zwiedzając to portowe miasto częściej słyszymy język polski, niż szwedzki.
Warto się tu zatrzymać na 2 - 3 dni, by trochę odpocząć, bo wszędzie czuje się morską bryzę. Ale można też popłynąć z Polski dosłownie na jeden dzień. Korzystamy wtedy z nocnych promów oszczędzając na drogich noclegach.
Miasto jest przyjazne piechurom i rowerzystom. Można też skorzystać z małych promów kursujących na różne wyspy. Ale możemy także spacerować między wysepkami połączonymi wieloma mostami i kładkami. Koniecznie trzeba odwiedzić Muzeum Marynarki Wojennej. Z kolekcją ciekawych XVIII-wiecznych modeli okrętów i możliwością poznania codziennego życia marynarzy. Na tej samej wyspie Stumholmen (gdzie mieści się muzeum) można latem kąpać się w morzu i poleżeć na zielonej trawie.
To już nasza druga (po Bornholmie i Kopenhadze) wakacyjna wędrówka wokół Bałtyku. A więcej o Karlskronie już w tę niedzielę (19 lipca) o godz. 13.05. oczywiście w „Południku Café” - na antenie Radia Kraków. I oczywiście z towarzyszeniem skandynawskiej muzyki.
Zapraszamy!
Elżbieta i Andrzej Lisowscy
Zdjęcia: Andrzej Lisowski