Można tutaj wędkować (jak Eric Clapton), wspinać się w rakach na lodowiec Jostedalsbreen, zwiedzać niezwykłe średniowiecznie drewniane kościoły, uczestniczyć w morskim safari, a w centrum letniego narciarstwa w Stryn przemierzać polany na biegówkach. Można nasłuchiwać szeptów troll, szukać klimatów z obrazów Edvarda Muncha lub poczuć dziką przyjemność zanurzając się w wodzie spływającej z lodowca…
Prawdziwym symbolem Norwegii jest jednak fiord, a królem fiordów Sognefjorden, który wciska się prawie 200 kilometrów w głąb lądu, osiągając nawet 1296 metrów głębokości. To on dał nazwę całemu regionowi. Właśnie w Sogn og Fjordane - w regionie położonym nieco na północ od Bergen i na zachód od Oslo (ze stolicą w Sogndal) - nawarstwiają się wszystkie symbole i klimaty Norwegii. Tutaj zaczyna się kraina norweskich fiordów.
Właśnie tam wybieramy się w najbliższą podróż z „Południkiem Café”! W niedzielę, w samo południe. A towarzyszyć nam będzie mocna dawka norweskiej muzyki.
Zapraszamy!
Elżbieta i Andrzej Lisowscy