Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Z Gdańska na Rysy – na Wigrach i z misją pomocy

Nie trzeba nowoczesnego sprzętu, sponsorów ani dużego budżetu, żeby zdobywać szczyty – zarówno te geograficzne, jak i symboliczne. Dowodzi tego himalaista i alpinista, Łukasz Filipkowski, który zimą przejechał Polskę na legendarnym rowerze Wigry i wszedł na Rysy – wszystko w ramach akcji promującej aktywność fizyczną i pomaganie innym.

Z Gdańska na Rysy – na Wigrach i z misją pomocy
Podróżnik. Fot. Mateusz Cira

Posłuchaj materiału

– W 2025 mam luźniejszy rok, bo przygotowuję się do przyszłorocznej wyprawy na Mount Everest – mówi podróżnik w rozmowie z Mateuszem Cirą w Radiu Kraków. – Chciałem jednak zrealizować kilka mniejszych projektów. Takich, które nie wymagają wielkich nakładów, a mogą zainspirować innych i realnie komuś pomóc.

Jeden z tych pomysłów – wyprawa z Gdańska na Rysy – miał nietypowy charakter. Trasę przez Polskę pokonał na starym rowerze Wigry, który pamięta czasy PRL-u i z dzisiejszą wygodą nie ma wiele wspólnego. Bez przerzutek, bez amortyzacji, z hamulcem na kontrę – jak podkreśla sam bohater wyprawy, komfort jazdy był zerowy, ale właśnie w tym tkwił sens wyzwania. 

– Wigry to symbol polskiej turystyki rowerowej. Chciałem pokazać, że można zrobić coś dużego, nie mając najnowszego sprzętu.

W ciągu sześciu dni przemierzył samotnie całą Polskę – od Gdańska aż po Tatry. Na sam szczyt Rysów wszedł już z towarzyszem – ze względów bezpieczeństwa. – Zimą w górach nie chodzi się samemu. Mieliśmy sprzęt lawinowy, odpowiednie przygotowanie – nie chodziło o brawurę – zaznacza.

Przy okazji wyprawy prowadzona była akcja charytatywna na rzecz Krzysia ze Skoczowa, który choruje na dziecięce porażenie mózgowe. 

– Fajnie, że przy okazji własnych celów można pomóc komuś innemu. Jeśli ktoś zechce jeszcze dołożyć cegiełkę, zapraszam na stronę „Serce dla Maluszka”.

Podróż przez Polskę to także spotkania z ludźmi, małe miejscowości i doświadczenia, których nie daje żadna ekspresowa podróż samochodem. – Zobaczyłem kawałek Polski, którego wcześniej nie znałem. Tylko rower daje taki kontakt z krajobrazem i z drugim człowiekiem.

Co dalej? W planach kolejny projekt – rowerowa próba zdobycia Rysów, Babiej Góry i Śnieżki w ciągu 24 godzin. A za rok – najważniejsze wyzwanie – Mount Everest. Ale jak pokazuje przykład tej wyprawy, droga na szczyt zaczyna się od pierwszego obrotu koła – nawet w Wigrach.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany