Film „Akademia Pana Kleksa” w reżyserii Macieja Kawulskiego w weekend otwarcia pobił frekwencyjny rekord. Przyciągnął do kin aż 840 tys. widzów, co jest najlepszym wynikiem od czasów pandemii. Czy zasłużenie? Dr Kaja Łuczyńska w rozmowie z Sylwią Paszkowską wymienia zalety filmu, zwraca jednak uwagę na rozczarowujące niedociągnięcia scenariuszowe, które odbierają przyjemność delektowania się tą dopieszczoną wizualnie produkcją, w której główne role zagrali Antonina Litwiniak, Tomasz Kot i Sebastian Stankiewicz. Jak zauważa filmoznawczyni: to zabawne, bo w filmie wielokrotnie padają słowa Pana Kleksa, aby nie używać spójnika "ale", tylko zamieniać go na "więc". Niestety kiedy rozmawia się o "Akademii Pana Kleksa", aż ciśnie się na usta: wszystko pięknie, ale....
Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z dr Kają Łuczyńską