Wrzesień to miesiąc, w którym nauczyciele zastanawiają się nad nowymi elementami edukacji. Myśląc o edukacji filmowej, stawiają pytania: czy film może być narzędziem wykorzystywanym nie tylko na lekcjach języka polskiego? Jaki film wybrać, by był zarówno atrakcyjny jak i wartościowy dla młodego widza? Jak dobrać repertuar do wieku odbiorcy? Z pomocą przychodzą edukatorzy filmowi, którzy kochają filmy dla dzieci i młodzieży i chcą tą miłością dzielić z innymi. Ciężar edukacji filmowej wzięły na siebie także kina, tworząc ofertę programów dla szkół, np: Kino Szkoła, Edukacja Nowe Horyzonty. O edukacji filmowej rozmawiają dr Kaja Łuczyńska, edukatorka filmowa i Wioletta Gawlik.
Posłuchaj rozmowy:
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Edukacja filmowa jest wieloznaczna i wieloaspektowa. To może być zarówno edukacja przez film, czyli używamy filmu, żeby nauczyć się czegoś o sobie, o życiu, o emocjach. Może być też edukacja do filmu, czyli uczymy się tego medium - jak filmy interpretować, jaka jest historia filmu. Może to też być edukacja w kontekście robienia filmu, czyli młodzi ludzie uczą się kręcić filmy - mówi Kaja Łuczyńska.
Edukacja filmowa dziś to nie tylko wyjście z klasą do kina na ekranizację lektury szkolnej. Z filmu można korzystać na wiele sposobów. Film działa na zmysły, na wyobraźnię, więc mocno zapisuje się w pamięci. Może służyć jako wzmocnienie wartości i wsparcie treści edukacyjnych - dodaje Kaja Łuczyńska.
Edukator filmowy to nieformalny zawód. Nie ma takich studiów, to pasja. Chcielibyśmy być ciałem doradczym, by nakierować nauczyciela i rodzica na wartościowe i dobrze zrobione treści. A potem powiedzieć, jak iść z interpretacją filmu, by stała się ona zaczątkiem czegoś większego i szerszego. - uzupełnia Kaja Łuczyńska.