Pierwszy raz nie dostała się do krakowskiej PWST z powodu braku temperamentu. Wszyscy, którzy znają Martę Bizoń, krakowską aktorkę związaną m.in. z Teatrem Ludowym, słysząc to - pękają ze śmiechu. Bo taka kumulacja energii, humoru, śmiechu, żartu, ale i refleksji i zadumy - rzadko się zdarza. Współtworzy typowo włoską rodzinę, choć wszyscy są Polakami - pełną gorących dyskusji, ale i miłości. O Wadowicach, z których pochodzi, Krakowie, który kocha, życiu scenicznym i rodzinnym rozmawia z Marzeną Florkowską.