"Jedyny Pierścień" to gra fabularna osadzona w świecie J.R.R. Tolkiena. Jej akcja rozgrywa się pomiędzy wydarzeniami z „Hobbita” i „Władcy Pierścieni”, dając graczom przestrzeń do tworzenia własnych opowieści w dobrze znanym, ale nie do końca opisanym fragmencie Śródziemia.
Z prof. Tomaszem Z. Majkowskim rozmawiał Paweł Sołtysik
W Magazynie Familijnym prof. Tomasz Z. Majkowski opowiadał o grze RPG, czyli narracyjnej grze fabularnej. Jak podkreślał, „Jedyny Pierścień” nie jest tylko kolejną adaptacją popularnego literackiego świata. To gra, która próbuje uchwycić ducha prozy Tolkiena - z jej podróżą, spotkaniami, rozmowami, moralnymi wyborami i poczuciem melancholii.
Polska edycja gry ukazała się nakładem wydawnictwa Black Monk. „Jedyny Pierścień” obejmuje nie tylko podręcznik podstawowy, lecz także całą linię dodatków. Akcja gry została osadzona w okresie pięćdziesięciu lat: od powrotu Bilba Bagginsa do Shire po początek wyprawy Drużyny Pierścienia i późniejszą wojnę o Pierścień. To czas znany czytelnikom Tolkiena, ale jednocześnie pełen luk, które gracze mogą wypełniać własnymi przygodami.
W odróżnieniu od komputerowych gier RPG, tutaj wszystko dzieje się przy stole. Uczestnicy rozmawiają, wspólnie budują opowieść, a zasady pomagają rozstrzygać, czy bohaterom uda się osiągnąć zamierzone cele. Właśnie te reguły - zdaniem prof. Tomasza Z. Majkowskiego - dobrze oddają charakter Tolkienowskiego świata. Duży nacisk położony jest na podróżowanie, spotkania z innymi postaciami, przedstawianie się, proszenie o pomoc i podejmowanie decyzji, które mają znaczenie nie tylko praktyczne, ale też moralne.
W rozmowie pojawił się także przykład dodatku-kampanii opowiadającej o upadku Sarumana. Gracze mogą obserwować, jak Biały Czarodziej coraz głębiej wikła się w moralne kompromisy, przekonany, że są one konieczne do walki ze złem. To pokazuje, że „Jedyny Pierścień” nie opiera się wyłącznie na sentymencie do Śródziemia, ale wykorzystuje ten świat do opowiadania historii o pokusie władzy, odpowiedzialności i granicach dobrych intencji.
Gra może być szczególnie interesująca dla starszych odbiorców i dla osób, które znają twórczość Tolkiena. Nie oznacza to jednak, że trzeba być doświadczonym graczem RPG. Wręcz przeciwnie - prof. Tomasz Z. Majkowski podkreślał, że system jest stosunkowo prosty i może być dobrą drogą wejścia w narracyjne gry fabularne, zwłaszcza dla tych, których odstrasza rozbudowanie „Dungeons & Dragons”.
„Jedyny Pierścień” korzysta więc z rozpoznawalności świata Tolkiena, ale nie zamyka się w odtwarzaniu znanych historii. Pozwala wejść w przestrzeń „podobną i niepodobną zarazem” - dobrze znaną z książek, a jednocześnie otwartą na własną wyobraźnię graczy.