Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak wyleczyć dzieci z nieczytania książek?

Co łączy tabletki, recepty, biały kitel i książki? Ostry Dyżur Literacki. To inicjatywa mająca na celu zachęcić dzieci do czytania. Eksperci literatury dziecięcej przebrani za lekarzy sprawdzają, czy dzieci są uczulone na książki. Jeśli wykazują nietolerancję, to przypisują im tabletki mądrości i recepty na wskazane książki. Akcja organizowana jest w wakacje, bo w czasie wolnym od zajęć szkolnych można zatopić się w lekturze. Rozmawiają Agnieszka Karp - Szymańska, inicjatorka akcji i Wioletta Gawlik.

Jak wyleczyć dzieci z nieczytania książek?
fundacja.czasdzieci.pl

Posłuchaj rozmowy:

Co łączy tabletki, recepty, kitel i książki?

- Przede wszystkim zaskoczenie dzieci i rodziców. I to takie zaskoczenie pozytywne, ponieważ z tymi wszystkimi atrybutami łączy się akcja Ostry dyżur literacki. Od lat przebieramy ekspertów literatury dziecięcej za lekarzy i sprawdzamy, czy dzieci nie są uczulone na czytanie, czy nie mają jakichś nietolerancji, przede wszystkim czytelniczych, bo przecież każdy z nas ma jakąś nietolerancję. To może nie jest tak, że dzieci nie lubią czytać książek, tylko po prostu może mają uczulenie na określony typ lektury. 

Wczoraj rozpoczęła się krakowska odsłona akcji Ostry dyżur literacki. Czy pani jako inicjatorka tejże akcji, chce wyleczyć dzieci z nieczytania książek? 

- Trochę tak. Przede wszystkim chcemy dopasować leczenie do młodego człowieka, bo przecież nawet nam dorosłym nie wszystkie książki się podobają. I tak samo jak jest z jedzeniem, też nie każde danie nam służy. Jeżeli mamy karmić w tym wypadku nie ciało, ale umysł i serca młodych czytelników, to trzeba dobrać właściwe dawkowanie,właściwe pozycje i trzeba się dowiedzieć, co wcześniej mogło zaszkodzić.

A dlaczego ciągle posługujemy się takim słownictwem medycznym?

- To nie jest przypadek. Dzieci lubią wchodzić w rolę, więc na Ostrym dyżurze literackim one się trochę otwierają. Pamiętajmy, że lekarz jest autorytetem, ale tutaj ten autorytet jest budowany zupełnie inaczej. Autorytet budujemy na zasadach otwartości, na zasadach dialogu. Bo często jest tak, że młodzi ludzie do nas przychodzą i opowiadają nam o tym, co robią na co dzień, co lubią, ale czego absolutnie nie lubią i co ich drażni. Przez tę otwartość i przez ten dialog zaczynamy się coraz więcej o nich dowiadywać i stawiamy diagnozę. Stawiamy diagnozę może nie medyczną, ale literacką. I zastanawiamy się wspólnie, które książki mogłyby pokazać, że istnieje taka część literatury, która może do nich trafić.

Za chwilę przejdziemy do tych książek,które państwo jako eksperci polecają dzieciom, ale spróbujmy przyjrzeć się ostremu dyżurowi. Jak on właściwie wygląda w praktyce? Eksperci literaccy przebrani w kitle rozdają tabletki. Są jeszcze recepty. 

- Tabletki to jest wabik, bo to są pigułki mądrości. To są rzeczywiście prawdziwe kapsułki medyczne, które kupujemy w hurtowniach medycznych w dużych ilościach, wkładamy do środka cytaty z książek. Ich się nie połyka, je się czyta. Za każdym razem od razu uprzedzamy, tego nie jemy, to czytamy. Natomiast, rzeczywiście to jest świetne zaproszenie do akcji. Nawet jeżeli ktoś jest odrobinę nieśmiały, gdy widzi kolorowe pigułki i jeszcze słyszy, że tego nie jemy, tylko czytamy, to jest na tyle zaabsorbowany i zaintrygowany całą sytuacją, że najpierw bierze tabletkę, potem ją otwiera, potem czyta, a potem podchodzi do nas. Rodzice przyglądają się, pytają - a dla dorosłych? Odpowiadamy z mrugnięciem oka: dorosłym mądrość się nie przydaje? Oni odpowiadają: O, to da pani drugą na zapas. Trochę chodzi o to, żeby się roześmiać, żeby przełamać barierę. Cały czas mówimy o promocji czytelnictwa, o problemach z tym, że dzieci nie czytają. o nowych technologiach, które to czytanie nam wykluczają. To jest trochę przełamanie tej poważnej miny, to jest puszczenie oka, ale idzie za tym badanie potrzeb młodego człowieka. Robimy przez 5-7 minut wywiad lekarski, czyli pytamy, jakie on miał doświadczenia poprzednie, jakie on ma umiejętności, co się mu spodobało, czym się interesuje, jaki ma styl życia. Po uzyskaniu tych wszystkich informacji, dobieramy takie książki, które tematycznie jeszcze mogą do tego pasować.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies