Fusy z kawy to odpad, który może przysłużyć się miastu. Pomysł, by fusami posypywać oblodzone chodniki, pojawił się w krajach skandynawskich, a następnie doradczyni burmistrza Lwowa Iryna Orszak wdrożyła go u naszych wschodnich sąsiadów. W tym roku z takiego rozwiązania, choć jeszcze w wersji pilotażowej, skorzystał Kraków. Czy fusy mogą stać się alternatywą dla soli i piasku? O to Wioletta Gawlik pyta Dawida Masło z Centrum Edukacji Ekologicznej "Symbioza" Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.