Niedziela, 8 lis 5 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dzieci też się boją. Jak rozmawiać z nimi po tragedii?

Tragedia, która wydarzyła się w Krakowie, zachwiała poczuciem bezpieczeństwa wielu osób. Niepokój odczuwają również dzieci – słyszą rozmowy dorosłych, śledzą informacje, czytają komentarze w internecie i próbują zrozumieć to, co się stało. Jak rozmawiać z nimi o przemocy, nie przekazując własnego strachu? Jak chronić najmłodszych przed dezinformacją, a nastolatków przed fascynacją sprawcą i radykalnymi treściami? I co możemy zrobić jako rodzice, nauczyciele i społeczeństwo, żeby podobnym tragediom zapobiegać? O tym rozmawiamy z psychologami: prof. Grzegorzem Iniewiczem z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Agnieszką Polańską, psycholog i psychoterapeutką ze Szpitala Uniwersyteckiego. Zaprasza Wioletta Gawlik.

Jak rozmawiać z dziećmi o tragedii
https://www.pexels.com

Posłuchaj rozmowy:

Po tragedii w Krakowie. Jak rozmawiać z dziećmi o przemocy i zagrożeniu?

Tragiczne wydarzenia wpływają nie tylko na osoby, które bezpośrednio w nich uczestniczyły. Oddziałują również na świadków, mieszkańców miasta i tych, którzy poznają ich przebieg za pośrednictwem mediów. Zmieniają nasze poczucie bezpieczeństwa, wywołują niepokój i sprawiają, że zaczynamy inaczej patrzeć na miejsca dotąd kojarzone z codziennością.

Szczególnie ważne jest to, jak w takiej sytuacji reagują dzieci. Obserwują emocje dorosłych, słuchają rozmów, docierają do nich informacje z internetu. Nie zawsze potrafią jednak zrozumieć to, co się wydarzyło, ani nazwać własnego lęku.

O tym, jak rozmawiać z najmłodszymi po tragedii, jak chronić nastolatków przed dezinformacją i co może pomóc w budowaniu społecznego bezpieczeństwa, na antenie Radia Kraków rozmawiali prof. Grzegorz Iniewicz, psycholog z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, oraz Agnieszka Polańska, psycholog i psychoterapeutka ze Szpitala Uniwersyteckiego.

Niepokój po tragedii jest naturalną reakcją

Po dramatycznym wydarzeniu wzrost poczucia zagrożenia jest czymś naturalnym. Jego nasilenie zależy jednak od tego, jak blisko znaleźliśmy się tragedii – zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Szczególnie narażone na długotrwałe konsekwencje są osoby bezpośrednio dotknięte wydarzeniem, świadkowie oraz rodziny ofiar.

Psychologowie zwracają uwagę, że nie pomaga nieustanne śledzenie doniesień medialnych, oglądanie tych samych nagrań i czytanie komentarzy. Powtarzane obrazy mogą wywoływać wrażenie, że dramat wciąż się rozgrywa. Media często eksponują najbardziej sensacyjne i poruszające fragmenty wydarzeń, przez co dodatkowo podtrzymują napięcie.

– Wydaje nam się, że to cały czas się dzieje. Sami siebie narażamy na bombardowanie negatywnymi emocjami – zauważa prof. Grzegorz Iniewicz.

Agnieszka Polańska podkreśla również znaczenie szacunku wobec osób, które straciły bliskich. Nie należy rozpowszechniać drastycznych materiałów, publikować nagrań naruszających prywatność poszkodowanych ani zamieniać tragedii w internetowe żarty czy memy.

Powrót do codzienności pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa

Po traumatycznych wydarzeniach ludzie reagują w różny sposób. Niektórzy przez pewien czas unikają zatłoczonych miejsc, stają się bardziej ostrożni, mocniej kontrolują otoczenie i zachowanie swoich bliskich. U innych niepokój może utrzymywać się dłużej, zwłaszcza jeśli obecne wydarzenie przywołuje wcześniejsze trudne doświadczenia.

Ważne jest wspólne przeżywanie emocji i możliwość rozmowy. Izolowanie się z lękiem może utrudniać poradzenie sobie z sytuacją. Jednocześnie psychologowie podkreślają, że po okresie żałoby i wspólnego przeżywania tragedii istotny staje się powrót do codziennych aktywności.

– W badaniach nad traumą wiemy, że ważną rzeczą jest powrót do rutyny, powrót do pewnej codzienności – mówi prof. Iniewicz.

Odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa oznacza również stopniowe oswajanie przestrzeni, które zaczęły kojarzyć się z zagrożeniem.

Jak rozmawiać z dzieckiem, które się boi?

Zanim rodzic podejmie rozmowę z dzieckiem, powinien zadbać o własne emocje. Warto najpierw porozmawiać z innymi dorosłymi, nazwać swój niepokój i spróbować odzyskać względny spokój.

Dopiero wtedy można rozmawiać z dzieckiem. Nie oznacza to jednak, że trzeba udawać, że nic się nie stało. Dzieci często doskonale wyczuwają napięcie dorosłych, nawet jeśli nie rozumieją przyczyn ich zachowania.

– Jeżeli dziecko reaguje niepokojem, przede wszystkim nie zaprzeczajmy temu niepokojowi. Nie mówmy: „Nie ma się czego bać, nic się nie stało”, ponieważ realnie coś się stało. O wiele ważniejsze jest powiedzenie: stało się coś złego, ale ja jako dorosły zrobię wszystko, żebyś był bezpieczny – podkreśla Agnieszka Polańska.

Kluczowe jest dostosowanie rozmowy do wieku i potrzeb dziecka. Nie należy przekazywać mu wszystkich szczegółów ani wyprzedzać pytań, których jeszcze nie zadaje. W przypadku młodszych dzieci szczególnie ważne jest ograniczenie dostępu do drastycznych obrazów i nadmiaru informacji.

Dzieci nie zawsze potrafią powiedzieć wprost, że się boją. Ich napięcie może ujawniać się w zmianach zachowania: problemach ze snem, wybudzaniu się w nocy, niechęci do jedzenia czy ponownym pojawieniu się zachowań, z których już wyrosły.

Prof. Grzegorz Iniewicz zwraca uwagę, że młodsze dzieci niekoniecznie rozumieją przebieg wydarzeń, ale bardzo dobrze odczytują emocje dorosłych. Dlatego tak ważna jest ich gotowość do rozmowy i uważność na sygnały wysyłane przez najmłodszych.

Nastolatki, dezinformacja i internetowe pogłoski

Starsze dzieci i nastolatki mają znacznie większy dostęp do informacji. Korzystają z mediów społecznościowych, komunikatorów i internetowych grup, w których wiadomości rozchodzą się bardzo szybko. Problemem staje się nie tylko to, co rzeczywiście się wydarzyło, ale również niepotwierdzone informacje, pogłoski i fałszywe zapowiedzi kolejnych zagrożeń.

Agnieszka Polańska podkreśla, że dzieci trzeba uczyć korzystania z wiarygodnych źródeł informacji. Nie wystarczy jednak wskazać im konkretnych portali. Równie ważne jest rozmawianie o tym, co usłyszały, co wzbudziło ich niepokój i dlaczego uznały daną wiadomość za prawdziwą.

Prof. Iniewicz zwraca uwagę, że współczesnym wyzwaniem nie jest już samo zdobywanie informacji, ale umiejętność ich selekcjonowania i weryfikowania.

– To ogromne zadanie dla nas wszystkich, rodziców i szkoły. Trzeba uczyć dzieci nie tego, jak zdobywać informacje, ale jak dokonywać ich selekcji – zaznacza psycholog.

Niebezpieczeństwo pojawia się również wtedy, gdy młodzi ludzie sami zaczynają tworzyć i rozpowszechniać nieprawdziwe wiadomości. Czasem może być to próba odreagowania własnego lęku i bezradności.

Agnieszka Polańska wskazuje na mechanizm psychologiczny polegający na zamianie pozycji biernej w aktywną. Osoba, która sama odczuwa strach i nie ma poczucia wpływu na sytuację, może próbować wywołać podobne emocje u innych. W ten sposób przestaje być wyłącznie kimś, kto się boi, a staje się kimś, kto ten strach wywołuje.

Czy nastolatek może fascynować się sprawcą?

W rozmowie pojawił się również trudny temat identyfikacji młodych ludzi ze sprawcą przemocy. Prof. Iniewicz zwraca uwagę, że obok lęku i współczucia może pojawić się także fascynacja samym wydarzeniem i osobą, która je wywołała.

To zjawisko wymaga szczególnej uwagi dorosłych. Psycholog podkreśla, że radykalizacja nie musi być nagłym procesem. Może rozwijać się przez długi czas, a jej początki mogą być widoczne już w szkole podstawowej.

Dlatego potrzebne są rozwiązania pozwalające wcześniej rozpoznawać młodych ludzi wymagających wsparcia. Szczególne znaczenie ma obserwowanie zmian w zachowaniu, lekceważenia norm społecznych czy zainteresowania radykalnymi ideologiami.

Nie chodzi o pochopne etykietowanie dzieci ani utożsamianie introwersji czy wycofania z zagrożeniem. Istotne jest dostrzeganie sygnałów, które w szerszym kontekście mogą wskazywać na narastające problemy, i zapewnienie odpowiedniej pomocy.

Strach może udzielać się całej klasie

Jedna niepotwierdzona wiadomość w szkolnej grupie internetowej może uruchomić niepokój wielu uczniów. Emocje rozprzestrzeniają się w grupie, a lęk jednej osoby może szybko stać się lękiem całej społeczności.

Dlatego psychologowie wskazują na potrzebę przygotowania szkół do rozmów z uczniami po takich wydarzeniach. Ważna jest współpraca nauczycieli, psychologów szkolnych i rodziców, tak aby dzieci otrzymywały spójny, rzetelny przekaz.

Jeżeli dziecko mówi, że boi się wrócić do szkoły, nie należy automatycznie bagatelizować jego obaw. Trzeba przyjrzeć się temu, co konkretnie wywołuje lęk, obserwować reakcje i w razie potrzeby skonsultować się ze specjalistą.

Prof. Iniewicz przypomina, że reakcje na traumatyczne wydarzenia mogą pojawiać się z opóźnieniem. To, że dziecko początkowo wydaje się spokojne, nie oznacza, że trudne emocje nie powrócą po kilku dniach czy tygodniach.

Bezpieczeństwo zaczyna się od odpowiedzialności społecznej

Zapobieganie podobnym tragediom nie może być wyłącznie zadaniem rodziców, szkoły czy służb. To odpowiedzialność całego społeczeństwa – również za język, którym posługujemy się na co dzień, i postawy, które pokazujemy młodemu pokoleniu.

Agnieszka Polańska podkreśla znaczenie życzliwości, tolerancji i włączania osób, które z różnych powodów pozostają na marginesie grupy.

– Im bardziej będziemy modelować postawy życzliwości, inkluzywności, włączania osób wykluczonych, tym większa szansa, że młode pokolenie będzie te postawy przejmować – mówi psycholożka.

Równie ważne jest to, jak dorośli opowiadają dzieciom o sprawcach przemocy i całym wydarzeniu. Nie można pozwolić, by pojedyncza tragedia stała się pretekstem do obwiniania całych grup społecznych, generalizowania i wzmacniania uprzedzeń.

Dzieci przejmują bowiem narracje wyniesione z domu. Jeśli dorośli odpowiadają na tragedię nieufnością i poszukiwaniem winnych wśród całych społeczności, młodzi ludzie mogą powielać taki sposób myślenia.

Dlatego obok działań związanych z bezpieczeństwem i profilaktyką potrzebujemy budowania wspólnoty, w której jest miejsce na różnorodność, wzajemną pomoc i dostrzeganie osób potrzebujących wsparcia.

psycholog mówi jak rozmawiać z dziećmi o tragedii w Krakowie
fot. W. Gawlik

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • Policja zatrzymała 23-latka z nożem na ul. Kapelanka; padły strzały

    Radio Kraków

  • Donald Tusk w Krakowie: w domu sprawcy znaleziono martwych ludzi

    Dominika Kossakowska

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jowita Gałka-Kucharska

  • Tragedia w Krakowie. Najnowsze informacje o ofiarach i rannych. Policjant w ciężkim stanie

    Radio Kraków

  • Policjanci, którzy obezwładnili napastnika zostali wybudzeni ze śpiączki

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Papież Leon XIV reaguje na strzelaninę w Krakowie. Przekazał kondolencje rodzinom ofiar

  • Dzieci też się boją. Jak rozmawiać z nimi po tragedii?

  • W poniedziałek ruszą sekcje zwłok ofiar strzelaniny w Krakowie. "Wtedy też decyzja o losach napastnika, o ile przeżyje"

  • Psycholog o tym, jak radzić sobie po tragedii na Rynku Głównym: Lekarstwem dla człowieka jest drugi człowiek

  • Fałszywe informacje po tragedii w Krakowie. Od zdjęć AI po doniesienia o drugim napastniku

  • "Na twarzach mieli wypisane, że walczą o życie". Świadkowie zamachu w Krakowie opowiadają o dramacie na Rynku Głównym