Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Chciałam odczarować bycie mamą i babcią"

"SOS Stowarzyszenie Obrońców Smoków" to książka przygodowo - fantastyczna osadzona w Krakowie. Zabiera czytelników w podróż po mieście do świata magii i legend. 10-letni Staś wraz z kuzynką Helą musi odnaleźć zaginioną mamę. Na swojej drodze spotyka owce wywiadowcze, kurzogrzmoty, a w kluczowych momentach jego bronią staje się niezawodny desant pierogowy. O książce z autorkami: Anną Nowacką i Olą Bylicą rozmawia Wioletta Gawlik.

"Chciałam odczarować bycie mamą i babcią"
https://wydawnictwokropka.com.pl

Posłuchaj rozmowy:

Czym jest SOS?

- SOS jest powieścią dla młodzieży, opowiadającą o przygodach mojego syna Stasia, który dostaje się do tajnego stowarzyszenia Obrońców Smoków, czyli w skrócie SO. Musi uratować Kraków przed swoim pradziadkiem i jego nikczemnym wpływem. 

Czyli Staś nie jest niedrakiem?

- Na początku jest, ale jak zostaje wprowadzony, to już przestaje być. 

A kim jest niedrak? Proszę wyjaśnić.

- Niedrak to jest osoba, która nie wierzy w to, że smoki istnieją naprawdę. Staś uwierzył, bo został przez swoją kuzynkę wprowadzony do stowarzyszenia. No i dowiaduje się, że jest ostatnią osobą z linii obrończyń smoków, a ponieważ jest synkiem, więc pierwszy raz zasada zostaje złamana i to nie kobieta zostaje wprowadzona jako następczyni, tylko on. 

Dlaczego tylko kobiety, czy dziewczynki były członkiniami Stowarzyszenia Obrońców Smoków? 

- Z jednej strony wzięło się to z historii, ponieważ Wanda jest założycielką Stowarzyszenia Obrońców Smoków i pierwszą członkinią. Księżniczka Wanda, która rzuciła się do Wisły. Ona tak naprawdę pozoruje swoją śmierć w celu bycia niezależną kobietą i doświadczania świata, tak jak jej bracia. Ratuje także smoka wawelskiego, któremu zapewnia alibi i pozwala mu też na swobodne życie i bycie wolnym. Następnie, każda kolejna księżniczka, która doświadcza takiego patriarchatu, wchodzi w układ z kolejnym smokiem i zyskuje niezależność i wolność. I stąd się wzięła idea, że to będą dziewczyny. Wydaje mi się, że mało jest historii o tym, że to kobiety trzymają historię i narrację w ramach. 

Czyli dostajemy herstorię, czy raczej fantastyczną, legendarną opowieść? 

- Chciałam, żeby były tam bohaterki, które w każdym przedziale wiekowym pokazują nam, że można się świetnie bawić. Dlatego babcia Stasia jest wojowniczką, która wychodzi w kluczowej bitwie  i walczy u boku swoich córek. Było to też dla mnie ważne z uwagi na to, jak patrzyłam na wtłaczanie w normy społeczne. Kiedy urodził się mój syn i moja mama nagle stała się babcią, nagle zobaczyłam, jak sztuka, literatura pokazuje babcie, że 80% to są starsze, zgarbione kobiety, siwe, w okularach, nie do końca poruszające się sprawnie. I gdzieś zrodził się we mnie taki bunt, że to jest część naszego życia, z którego powinnyśmy się cieszyć, że powinnyśmy być aktywne, radosne. Moja mama nie wygląda na babcię, korzysta z życia, śpi w Afryce pod namiotami, jeździ na wyprawy, jest wysportowana i radosna. I wydaje mi się, że powinniśmy odczarować babciność. I to był jeden powód. Drugi - chciałam odczarować bycie mamą, bo to też jest wtłaczanie w bardzo mocne ramy. Nie jestem przykładem idealnej mamy. lubię spędzać czas z moim synem, ale nie uważam, że muszę robić to wszystko, co narzuca kultura, czyli gotować obiady, prasować wszystkie rzeczy. Ważniejsze jest to, żeby być z tym dzieckiem, bo on to zapamięta. I też to chciałam pokazać w tej książce, że mama ma swój świat, który jest dla dziecka tajemnicą, że jest odważna, że jest samodzielna, że podejmuje decyzje, czasami niezgodne z członkami swojej rodziny, ponieważ ma swoje własne przekonania.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA