"Zabiłam Anię, zburzyłam Zielone Wzgórze, pozbawiłam je pokoiku na facjatce" - tak we wstępie do nowego tłumaczenia "Ani z Zielonego Wzgórza" pisze tłumaczka Anna Bańkowska. Swoim przekładem oraz nowym tytułem "Anne z Zielonych Szczytów" wywołała burzę medialną. Pisano wówczas, że nowe tłumaczenie najpopularniejszej powieści Lucy Maud Montgomery to profanacja, chwyt marketingowy i zamach na Anię. Jak ocenia to tłumaczka? Na spotkanie z Anną Bańkowską, redaktorką, polonistką i tłumaczką zaprasza Wioletta Gawlik.