- Alpaki nie lubią być głaskane po głowie. Wszystkim się wydaje, że to takie miśki do przytulania, ale najpierw trzeba z nimi pracować. Odczulić je na dotyk i przyzwyczaić do chodzenia na spacery. Wtedy można je głaskać i dotykać, ale po szyi, nie po głowie. Na alpakach się nie jeździ, to nie wielbłądy, chociaż pochodzą z tej samej rodziny wielbłądowatych. Czasami bywają mylone z lamami. Ale uwaga! Jak tłumaczymy dzieciom: nasze alpaki nie plują na ludzi. Czasami plują na siebie i wtedy można znaleźć się na linii strzału. Ale one w ten sposób ustalają hierarchię w stadzie - tłumaczy zwyczaje swoich podopiecznych Małgorzata Czechowska z Alpaca Parku w Przebieczanach pod Krakowem.