9 lat temu ten sam Majdan Niepodległości w Kijowie był pomarańczowy. Dzisiejsza Rewolucja zbiega się w czasie z tą z 2004 roku, jednak tym razem Ukraina manifestuje swoje pragnienie bycia częścią europejskiej rodziny.
W ostatnich dniach kolory żółty i niebieski masowo pojawiały się w materiałach mediów światowych. Nawet kolorystyka obu flag - Ukrainy i Unii Europejskiej, które powiewają na każdym meetingu, się pokrywa. „Więc chodź, pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko”, jak w piosence, pod takimi barwami zjednoczeni Ukraińcy idą na proeuropejskie, pokojowe manifestacje, porzucając emblematy partyjne.
Swoją solidarność z Ukrainą wyrażają przedstawiciele diaspory w różnych częściach świata. W Krakowie od 23 listopada zostało przeprowadzonych kilka akcji wspierających Ukraińców w drodze do eurointegracji. 30 listopada do protestów dołączyli się nawet znani polscy działacze: Róża Thun oraz Bogdan Klich.
„Nie ma Europy bez Ukrainy”, „Nasza przyszłość to Europa” – takie hasła pojawiały się pod krakowskim „Adasiem”.“Przyszłość Ukrainy nie jest nam obojętna” – solidaryzują się z Ukraińcami polscy studenci z Krakowa.
„Po pierwsze, chcemy by nas usłyszeli, po drugie, chcemy podziękować wszystkim, którzy nas usłyszeli, poparli, za to, że nie czujemy się sami. Jesteśmy narodem z własną świadomością, wartościami i ambicjami” – zwraca się do zebranych na krakowskim rynku Andrij Kudriaszow, doktorant AGH, jeden z organizatorów pokojowych demonstracji.
Wielką siłą meetingów, również w Krakowie, są studenci, którzy tak jak my, chcą mieć ułatwioną możliwość studiowania, podróżowania, zdobywania nowego doświadczenia w całej Europie. Według moich badań w Krakowie największą ilość studeetów rekrutuje Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - aż 1300 osób z ukraińskim obywatelstwem. Na Uniwersytecie Ekonomicznym uczy się około 560 studentów z Ukrainy, zaś Uniwersytet Jagielloński skupia grono około 300 osób (dane z października 2013).
Obecnie w Krakowie trwają przygotowania do kolejnej akcji wsparcia eurointegracji Ukrainy, która odbędzie się 8 grudnia o godzinie 11.30 na Rynku Głównym:
„Celem manifestacji jest poinformowanie każdego o tym co tak naprawdę dzieje się na Ukrainie i o co walczą nasi przyjaciele - Ukraińcy! Prosimy o pomoc, kreatywność oraz oczywiście - obecność!” – czytamy na facebookowej stronie organizatorów.
Redakcja Kermesza trzyma kciuki za pozytywny rozwój wydarzeń na Ukrainie, a już niebawem w naszej audycji relacje Pauliny Ciuryk z krakowskiego protestu.
Roksana Tchórz