- Regularnie padamy ofiarami ruminacji. To cykliczne myśli, które kłębią się w naszych głowach. Działają trochę jak kula śniegowa. Zaczyna się od małej śnieżki - małej myśli - którą zaczynamy toczyć pomalutku, pomalutku, aż urasta do ogromnych rozmiarów i zaczyna nas przytłaczać. Przez moment może być nawet fajnie, mamy poczucie sprawczości, wydzielają się endorfiny, ale ruminowanie prowadzi do uzależnienia. Bardzo trudno jest się z tej pułapki wyrwać. Da się to na szczęście przerwać, ale proces wychodzenia z ruminowania musi zacząć się od przyznania, że mamy z tym problem – mówi w rozmowie z Sylwią Paszkowską psycholożka i psychoterapeutka Iza Maliszewska, autorka książki „O czym kłamią myśli. Jak przerwać cykl destrukcyjnego myślenia”. Jak podkreśla: myśli są konstruktami, za którymi możemy pójść, ale nie musimy, bo nie jesteśmy z nimi zlepieni. Nie jesteśmy naszymi myślami.