Wpadli po uszy w wegańskie pączki i kremówki. Nikt się nie spodziewał aż takiego sukcesu, a jednak, szacowny ród krakowskich cukierników wstąpił na drogę rewolucji. W pracowni cukierniczej rodziny Starowiczów zaczęły powstawać wegańskie słodkości. Rewolucję rozpoczął syn - Wojciech Starowicz, który egzamin na mistrza cukiernictwa zdawał tworząc tort oraz babeczki bankietowe, oczywiście w wersji roślinnej, to znaczy bez masła, jajek, śmietany czy mleka. Zdał na piątkę, a jego talent doceniają spragnieni dobrych słodkości weganie. Jego ojca Andrzeja Starowicza do wegańskich wypieków długo nie trzeba było przekonywać, a zapalnikiem była pandemia i dużo wolnego czasu na kreatywną pracę.
Wszystko zaczęło się jednak od drożdżówek, ulubionych wypieków wielu łasuchów. W pierwszej części programu Wojciech i Andrzej Starowiczowie opowiadali jak doszło do tego, że w tradycyjnej, krakowskiej cukierni dokonała się roślinna rewolucja. Jak wyglądała praca przy wymyślaniu nowych receptur.
Posłuchaj wypowiedzi
Wojciech Starowicz zachęcał by spróbować samemu zrobić wegańskie wypieki, takie jak na przykład pączki. Warto poćwiczyć wcześniej jeszcze przed Tłustym Czwartkiem, który już wkrótce, bo 24 lutego.
Posłuchaj wypowiedzi
W dziale literackim Przystanku Kulinarnego, Paulina Bandura przywołała ducha cesarza Franciszka Józefa, polecając książkę podróżniczo kulinarno sentymantalną autorstwa Roberta Makłowicza