Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Roman Ciepiela: Zajmijmy się najpierw uchodźcami. PESEL jest dla nich przepustką dla wielu usług

- Zapraszamy od jutra, ale nie wszystkich jednocześnie, by nie narazić się na wielogodzinne oczekiwanie w urzędzie - tak o rejestracji uchodźców mówił na antenie Radia Kraków prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Od jutra zacznie działać system rejestracji uchodźców z Ukrainy, którzy chcą uzyskać numer PESEL. System został już pomyślnie przetestowany. PESEL daje uchodźcom między innymi możliwość podjęcia legalnej pracy w Polsce i dostępu do bezpłatnej opieki zdrowotnej. "Sama procedura, czyli pobrane odcisków palców może potrwać około 20 minut. W Tarnowie takich stanowisk jest w sumie sześć - powiedział Roman Ciepiela. Obywatele Ukrainy, którzy przekroczyli granicę polską po 24 lutego i mają zamiar pozostać w Polsce, muszą się zarejestrować. Otrzymanie numeru PESEL jest niezbędne do tego, by m.in. legalnie przez 18 miesięcy przebywać na terytorium RP, pracować, korzystać z rządowych programów pomocowych, z opieki zdrowotnej i z edukacji. Przy składaniu wniosku o PESEL przydatny będzie paszport, ukraiński dowód osobisty, prawo jazdy czy akt urodzenia. W razie braku dokumentu, składający oświadcza, że dane są zgodne ze stanem faktycznym

Roman Ciepiela: Zajmijmy się najpierw uchodźcami. PESEL jest dla nich przepustką dla wielu usług
fot: RK

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Zapis rozmowy Bartłomieja Maziarza z prezydentem Tarnowa, Romanem Ciepielą.

Od jutra uchodźcy będą mogli przychodzić do urzędów gmin po nadanie numerów PESEL, który ma ułatwić im ubieganie się o programy pomocowe. Od środy rusza także przyjmowanie wniosków o refundację kosztów pobytu uchodźców w prywatnych domach. Miasta są na to przygotowane?

- Jeszcze nie ma rozporządzenia w tej drugiej sprawie. Mam nadzieje, że dziś będzie taka decyzja. PESEL już można uzyskiwać. Ministrowie proszą, żeby jednak dziś tego jeszcze nie robić. Trwają testy systemu. Zapraszamy od jutra, ale nie wszystkich jednocześnie. Taka czynność jak złożenie wniosku, odciski palców mogą potrwać. Proszę wszystkich gospodarzy domów, ludzi, którzy przyjęli uchodźców, żeby im powiedzieli. Może być wiele godzin oczekiwania. To taka procedura jak dla obywateli Polski. Musi być szczegółowy wniosek. Transkrypcja z cyrylicy na język polski nie jest łatwa. Stanowisk do przyjmowania wniosków mamy sześć w Tarnowie, w tym jeden mobilny. Nie możemy też pozbawić mieszkańców możliwości uzyskania dowodu osobistego. Dla sąsiadów z Ukrainy będą 2-3 takie stanowiska.

To mobilne stanowisko gdzie ma być?

- W urzędzie. Jak będzie większa grupa, można to zrobić poza urzędem. Trzeba pamiętać, że Tarnów to miasto na prawach powiatu. Jest obowiązek przyjmowania wniosków na terenie całego powiatu ziemskiego od osób niepełnosprawnych. Jak jakiś obywatel z powiatu zgłosi taką potrzebę, nasz urzędnik musi jechać do Ciężkowic czy Ryglic.

Gospodarze, którzy będą mogli się starać o refundację kosztów pobytu uchodźców pod ich dachami też powinni się wstrzymać? Pieniądze mają być wypłacane za czas już spędzony.

- Ustawa jasno mówi, że taki ekwiwalent za przyjęcie uchodźców jest naliczany od 24 lutego. Taki wniosek można złożyć, ale wypłata będzie wsteczna na podstawie wniosku. Nie jesteśmy pewni, jak to zadziała. Nigdy takich doświadczeń nie mieliśmy.

Czyli pan by radził, żeby poczekać?

- Tak. Zajmijmy się najpierw uchodźcami. PESEL jest dla nich przepustką dla wielu usług. Zyskają 500 złotych na dziecko, dzieci będą mogły iść do szkoły. Rekompensata dla mieszkańców będzie wypłacana, są na to pieniądze. Nie ma jednak wniosku ustalonego. Czekamy aż ministerstwo przyśle takie wzory.

„Czas skończyć z wysyłaniem uchodźców przez samorządy na noclegi do hoteli, bo państwa na to nie stać” - powiedział wojewoda Łukasz Kmita podczas spotkania z samorządowcami i apelował, żeby miasta i gminy szukały innych miejsc. W tarnowskich hotelach jest około 400 uchodźców. Będą dla nich inne miejsca?

- Wojewoda podpisał z miastem Tarnów porozumienie. Wcześniej wydał polecenie, żeby miejsca hotelowe przygotować. To się dzieje. Jak to zostanie odwołane, nie będziemy z tego korzystać. Ja rozumiem ten apel. Faktycznie Polska nie jest w stanie przyjąć wszystkich uchodźców w hotelach. Trzeba ten problem rozwiązać inaczej. Mam nadzieję, że będzie dobre rozwiązanie. Nie mamy tylu mieszkań komunalnych, nie wybudujemy też szybko nowych budynków.

Dokąd przenieść tych uchodźców z hoteli, jakby trzeba było to zrobić w ciągu tygodnia?

- Nie ma takiej możliwości. To wielki problem dla kraju. Może to jakoś się rozwiąże, ale wymaga to zaangażowania państwa i społeczeństwa. To nie będzie prosty proces.

Wojewoda mówił, że jest jeszcze w Małopolsce co najmniej 68 hal sportowych i remiz OSP, gdzie by można ulokować uchodźców. To ponad 1300 miejsc. Które w Tarnowie są jeszcze do dyspozycji? Hala przy ulicy Gumniskiej?

- Na hali można się przespać kilka dni. To nie jest rozwiązanie problemu. Nie możemy zdemontować całego systemu oświaty. Nasze dzieci po traumie epidemii chcą być w ruchu. Nie możemy wszystkich sal zmienić w miejsca pobytowe. Są rządowe ośrodki, które nie są wypełnione. Całą bazę lokalową trzeba wykorzystać. Potem można mówić o miasteczkach pobytowych.

Są jeszcze miejsca w prywatnych domach tarnowian? Miasto niedawno ogłosiło, że w hali przy szkole przy ulicy Bandrowskiego przyjmuje na nocleg uchodźców. Od razu pojawiły się głosy mieszkańców, że ktoś jest w bazie, a nikt się do niego nie odzywa.

- Uchodźcy najczęściej jadą do Tarnowa pociągami. Ci, którzy jadą samochodami, zwykle nocują u rodzin. Ci z pociągów są bezradni. Na te kilkanaście godzin muszą gdzieś się schronić. Ta hala jest potrzebna. Z praktyki wiemy już, że czas oczekiwania w tej sali gimnastycznej jest krótki. Dzwonimy do tarnowian, którzy zadeklarowali przyjęcie. Mówimy, że to matka z dzieckiem, kto to jest…

Są jeszcze takie miejsca w bazie prywatnych domów i mieszkań?

- Tak. Nieustannie te osoby znajdują lokum. Była ostatnio 9-osobowa rodzina. Oni nie chcieli się rozdzielić. Udało im się znaleźć mieszkanie pod Dębicą.

Ile tych mieszkań i pokoi jest jeszcze u rodzin?

- To tak duża dynamika, że nikt nie wie. Ktoś miał pretensje, że nikt do nich nie dzwonił, ale nikt nie spał na ulicy. Każdy w Tarnowie znalazł nocleg. Dobrze, że są chętni do przyjęcia uchodźców. Następna fala będzie jeszcze większa.

Pojawiają się w Krakowie apele, żeby miasto zwolniło mieszkańców, którzy przyjmują uchodźców, chociażby z opłaty za śmieci. To jest możliwe w Tarnowie?

- Pomoc musi być ukierunkowana. Jak dana osoba dostaje 1200 złotych miesięcznie to właśnie po to, żeby pokryć zwiększone koszty utrzymania. 1200 złotych pozwoli pokryć zwiększone rachunki za wodę, gaz.

Tarnów zwleka z podpisaniem umowy na przebudowę stadionu lekkoatletycznego w Mościcach w ramach Igrzysk Europejskich, bo nie ma obiecanego dofinansowania. Jak długo miasto może jeszcze czekać?

- To proces. Zadeklarowaliśmy Ministrowie Sportu, że stadion lekkoatletyczny w Mościcach może funkcjonować jako jedna z aren Igrzysk Europejskich. Jest akceptacja. Znaleźliśmy się w ustawie sejmowej. Minister ogłosił nabór projektów. Złożyliśmy go. Czekamy na rozstrzygnięcie. Mam nadzieję, że to będzie lada dzień. Ogłosiliśmy przetarg, wykonawca jest gotowy, ale każdy dzień zwłoki może skutkować niedotrzymaniem terminu. Na to nie możemy sobie pozwolić. Czekamy na decyzję Ministra Sportu. Zawieramy potem umowę i prace się zaczynają.

Miasto będzie ogłaszało kolejne przetargi, choćby na remonty ulic? Może będzie pan czekał. Są głosy, że może nie dojść do tych Igrzysk, choćby ze względu na koszty związane z przyjęciem uchodźców.

- Nie czekamy. Sejm przyjął ustawę zatwierdzającą budżet tych Igrzysk. Ustawa jest przyjęta. Wszystko wskazuje na to, że te Igrzyska się odbędą. Nie czekamy na ostateczne rozstrzygnięcia. Ogłosiliśmy przetarg na stadion. Złożyliśmy wnioski do Polskiego Ładu. To ma sfinansować modernizacje drogowe. Zrobiliśmy wszystko. Czekamy na decyzje rządu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut