Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Sokolice" - reportaż Ewy Szkurłat

Posłuchaj wypowiedzi

W 2019 roku do zasobów Instytutu Pamięci Narodowej w ramach projektu IPN „Archiwum Pełne Pamięci” wpłynęło ponad 70 metrów bieżących pism, listów, zdjęć i  artefaktów dokumentujących  historię Sokolstwa Polskiego w Ameryce.To barwny obraz ludzi, którzy wyjechali z Polski "za chlebem", albo uciekali przed zaborcami. W Stanach Zjednoczonych podtrzymywali związki z Ojczyzną, tworzyli struktury - tzw. gniazda i... ćwiczyli dla wolnej Polski. Sokolstwo Polskie w Ameryce - inaczej niż w Galicji -  pozwoliło kobietom rozwinąć skrzydła. Zakładały swoje gniazda, miały swój program ćwiczeń i aktywności. Były sanitariuszkami, werbowały do wojska, zbierały środki na pomoc dla Polaków w armii i na frontach I wojny światowej.

Jedną z działaczek była Agnieszka Wisła -  zaangażowana w akcję rekrutacyjną do Armii Polskiej we Francji; jako sanitariuszka Polskiego Białego Krzyża podczas I wojny światowej organizowała pomoc dla polskich ochotników w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych oraz we Francji. Służyła im też w Polsce, gdzie w latach 1919–1921 toczyła się wojna z bolszewikami o wschodnią granicę państwa. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych resztę swego życia poświęciła niesieniu pomocy polskim weteranom, którzy wróciwszy po zakończeniu walk do Ameryki, znaleźli się w bardzo ciężkiej sytuacji ekonomicznej. Współorganizowała – będąc pierwszą i przez wiele lat jedyną kobietą – działające do dziś Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i była założycielką jego siostrzanej kobiecej organizacji – Korpusu Pomocniczego Pań. Sokolicą była też Stanisława Walasiewicz - znana w USA jako Stella Walsh, rekordzistka Polski, Europy i świata w biegach krótkich, złota (1932) i srebrna (1936) medalistka olimpijska w biegu na 100 m. 



Pierwsze gniazdo „Sokoła w Ameryce” założył Feliks L. Pietrowicz w Chicago, w stanie Illinois, w czerwcu 1887 r.,  20 lat po założeniu pierwszego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Lwowie, organizacji, która w USA będzie nazywana „Macierzą”. Istotą tego ruchu było hasło „Ramię krzep – Ojczyźnie służ”. Dbano o tężyznę fizyczną, ale też kultywowano tradycje polskie, podtrzymywano znajomość języka i historii ojczystej. Liczba Polaków, którzy uczestniczyli w działaniach amerykańskiego Sokolstwa, zmieniała się na przestrzeni lat. W kulminacyjnym momencie, w czasie I wojny światowej, Sokolstwo w USA liczyło ok. 25 tys. członków – mężczyzn i kobiet. Na początku lat osiemdziesiątych XX w. w jego szeregach było 30 tys. osób. 




O niezwykłych kobietach w szeregach Sokolstwa Polskiego w Ameryce opowiadają:  Marzeną Kruk, Dyrektor Archiwum Instytutu Pamięci Narodowe,  Grzegorz Trzyna, Naczelnik Wydziału Zarządzania Zasobem Archiwalnym i Krzysztof Pawluczuk z Instytutu Pamięci Narodowej. 

mat.IPN/e.sz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"