"Kto ratuje jedno życie..."
Posłuchaj wypowiedzi
Anna Łoś otrzymała list od słuchaczki - napisany wielkimi literami, które nie zawsze miesciły się w linijkach. 94-letnia Pani Anna prosiła, by pomóc jej w skończeniu pewnej historii. Rolą reportażysty jest wysłuchanie. Starsza Pani chciała ocalić pamięć o Rózi Weker - dwudziestoparoletniej dziewczynie, która w zakładzie dziewiarskim w Sokalu pomagała jej przetrwać. Ona i jej koleżanki robiły to bardzo dyskretnie... Ich pomoc pozwalała na kupno 25 bochenków chleba - najcenniejszego skarbu w wojennych czasach.
Z Rózią i jej koleżankami związany był pewien przedmiot, który snuje się przez opowieść. Dopełnieniem historii jest żydowski publicysta, który też był zaplątany w wizję Pani Anny - podobnie jak kilka zdań w książce Hanny Krall "Rózowe strusie pióra".