Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zanim będzie za późno... Jak wygląda życie sprawców śmiertelnych wypadków

Rozpacz, leczenie psychiatryczne, samotność, poczucie winy. Tak wygląda życie sprawców śmiertelnych wypadków drogowych. Gdyby mogli cofnąć czas, zmieniliby wszystko. Nie prowadziliby po alkoholu, nie braliby narkotyków i nigdy nie przekraczaliby dozwolonej prędkości. Sprawcy wypadków to najlepszy przykład, że między życiem a śmiercią jest tylko cienka linia. W ruchu drogowym zła decyzja, sekunda nieuwagi, jeden raz za kierownica po alkoholu czy narkotykach mogą prowadzić do tragedii. Śmierć i życie ze świadomością, że komuś się je odebrało, zmieniają wszystko.

Zanim będzie za późno... Jak wygląda życie sprawców śmiertelnych wypadków
Fot. Marcin Koczyba

Posłuchaj audycji "Radiostrada"

Pan Paweł, mieszkaniec Małopolski Zachodniej doprowadził do czołowego zderzenia podczas wyprzedzania w niedozwolonym miejscu. Był trzeźwy, spieszył się do domu. Dziś odbywa karę w Zakładzie Karnym w Tarnowie. Marcin Koczyba rozmawiał z nim w więziennej celi. Pan Paweł ogromnie żałuje i przestrzega kierowców: Róbcie coś, zanim będzie za późno.

Ze zwykłego wyprzedzania stała się katastrofa. Niedobra rzecz. Dla mnie i dla poszkodowanej rodziny 

– mówi mężczyzna, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Dziś, z perspektywy czasu i doświadczeń, apeluje do kierowców: młodych i starszych. Niech jego historia będzie przestrogą.

Chwila nieuwagi. Jeden manewr. I życie zmienia się nieodwracalnie.

Na pewno chciałbym przekazać młodocianym, ale też dojrzałym kierowcom, że chwila nieuwagi wystarczy, żeby skończyć tak jak ja. Naprawdę – nie ma się gdzie spieszyć. Lepiej się spóźnić niż być przed czasem. Niezbadane są wyroki boskie.

Ten głos nie brzmi jak z kampanii społecznej. To nie jest slogan z plakatu. To człowiek, który zrozumiał cenę jednej decyzji – zbyt późno.

Co tu dużo mówić – ostrzegam was, drodzy mili. Uważajcie, żebyście nie skończyli tak jak ja. Nie chciałem nic złego zrobić, a zrobiłem coś bardzo złego.

Lekcja życia, której nikt nie chce dostać

Mężczyzna przyznaje, że nigdy wcześniej nie spowodował wypadku. Tym razem było inaczej – i tragicznie.

Zwykłe wyprzedzanie. A potem katastrofa. Ja straciłem wszystko, a rodzina tej osoby jeszcze więcej. To się źle skończyło dla wszystkich. Przestroga? Nie spieszcie się. Nie wyprzedzajcie, jeśli nie musicie. Dojedźcie cało i zdrowo.

Po wypadku został skazany. Stracił prawo jazdy, a odzyskać będzie je mógł najwcześniej po pięciu latach.

Będę się ubiegał wcześniej, bo, nie ukrywam, potrzebuję prawa jazdy. Do pracy, do codziennych spraw. Nie do wygody – do życia. Ale wiem jedno – już nigdy nie będę wyprzedzał, jeśli nie muszę. Nie będę się spieszył. Będę spokojniejszy. Po prostu spokojniejszy.

Żal, złość, smutek – i prośba o przebaczenie

Pytany o emocje, które dziś mu towarzyszą, nie ukrywa bólu.

Złość na siebie. Wielka złość, że nie posłuchałem tej najbliższej osoby. Że to się w ogóle wydarzyło. Że to dotknęło mnie i tę drugą osobę. To lekcja na całe życie. Jestem na siebie zły, w głębi duszy. Bo jakbym wtedy posłuchał, to by tego nie było.

Słowa najtrudniejsze padają na koniec - przeprosiny.

Chciałbym przeprosić z całego serca. Rodzinę tego chłopaka, tej dziewczyny. Żeby kiedyś mi przebaczyli. Żeby się nie gniewali. Życzę im wszystkiego dobrego. Odebrałem im najbliższą osobę. Wiem, że pewnie do końca życia mi tego nie wybaczą. Powstała tragedia – ich rodzina przeciwko mnie. Moja teściowa mnie wyrzuciła. To piętno będzie ze mną do końca życia. No i… przepraszam.



Fot. Marcin Koczyba

Dlaczego denerwujemy się za kółkiem?

Psycholog dr Grzegorz Gustaw z Instytutu Psychologii Biznesu podkreśla, że kluczem do bezpiecznej jazdy jest świadomość własnych emocji i umiejętność ich regulowania. Nawet drobne frustracje mogą prowadzić do niebezpiecznych zachowań na drodze.

To nie jest nic osobistego. To ludzie reagują na stres, nie na ciebie 

- mówi.

Dr Gustaw opowiada o skuteczności metod edukacyjnych: szkoleń, gier symulacyjnych i symulatorów dachowania, które dają możliwość doświadczenia stresu w kontrolowanych warunkach. Podkreśla, że takie doświadczenia uczą pokory i pomagają lepiej zrozumieć własne reakcje.

Na płycie poślizgowej nie uczymy wychodzenia z poślizgu – uczymy, jak w niego nie wpaść. To działanie psychologiczne, nie techniczne 

- tłumaczy.

Złudzenie kontroli

Wielu kierowców przecenia swoje umiejętności, sądząc, że „mają wszystko pod kontrolą”. Dopiero symulacja pokazuje, jak łatwo można utracić panowanie nad pojazdem. Dlatego ważne jest doskonalenie techniki jazdy – również poprzez doświadczenie własnych błędów w bezpiecznym środowisku.

Psycholog ostrzega także przed emocjonalnymi rozmowami podczas jazdy, nawet przy użyciu zestawu głośnomówiącego. Badania pokazują, że takie rozmowy znacząco obniżają uwagę kierowcy – osoby te „jadą jak zombie”, nie pamiętając, co działo się po drodze.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut