Najmłodsi mają 4 lata, najstarszy Józef 69. Wiek w przypadku chłopaków z Broniszewic nie ma żadnego znaczenia, bo wszyscy oni pozostają wiecznymi dziećmi. W codziennym życiu zapomina się o tym, że poza niepełnosprawnością intelektualną dźwigają też inne, jak autyzm, dziecięce porażenie mózgowe, faz, epilepsję, zespół Downa. Chłopcy niepełnosprawność kojarzą głównie z szukaniem miejsca parkingowego ze specjalnym oznaczeniem, ale o sobie nie myślą w kategoriach, jakie bezwzględnie narzuciłoby im życie poza Domem Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach. W dniu godności osób z niepełnosprawnością intelektualną z siostrą Elizą Myk, dominikanką, która kilka lat temu otwarła na oścież drzwi do tego niezwykłego miejsca, rozmawia Anna Piekarczyk.