Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Znam weterynarzy, którzy żywili się kawą i energetykami. To zawód obarczony olbrzymim stresem"

Praca weterynarza obarczona jest gigantycznym stresem i ryzykiem wypalenia zawodowego. To zawód, który może pochłonąć życie prywatne i cały wolny czas. Wpływa również na relacje z innymi osobami, w tym przede wszystkim z najbliższymi. Gościem Sylwii Paszkowskiej był Radek Rak, pisarz i lekarz weterynarii. Zdobywca m.in. Nagrody Literackiej Nike i Nagrody im. Janusza A. Zajdla w roku 2020 za „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. W audycji Przed Hejnałem opowiedział o swojej karierze weterynaryjnej i wyzwaniach zawodu, który porzucił trzy lata temu na rzecz pisania. Zdradził również, nad jaką książką aktualnie pracuje i zaprosił na 26. Marsz Jamników, podczas którego będzie odgrywał rolę Mistrza Ceremonii.

Radek Rad, fot. Sylwia Paszkowska

Sylwia Paszkowska: W ostatnich latach sporo mówi się o tym, że weterynarze są wyjątkowo narażeni na wypalenie zawodowe i depresję. Dlaczego tak się dzieje?

Radek Rak: Bardzo dobrze, że coraz więcej się o tym mówi. Kiedy patrzę po swoich znajomych, to rzeczywiście jestem w stanie dojść do wniosku, że coś jest na rzeczy. Weterynaria to bardzo zazdrosna pani. Zazdrosna głównie o twój czas. Będąc młodym lekarzem można szybko dojść do sytuacji, w której nie ma życia poza tą weterynarią. Jest to zawód, który wykonuje się tak naprawdę cały czas. Zaraz po studiach przez trzy lata pracowałem w przychodni całodobowej. Te tygodnie, które były moimi tygodniami dyżurnymi, wspominam strasznie. To czas, w którym się nie śpi, bo coś może wydarzyć, jest się bez przerwy po telefonem. Wtedy sobie z tym bardzo dobrze radziłem. Miałem nawet ze swoją koleżanką z pracy taką głupią grę, kto będzie dłużej pracował bez przerwy. Mój rekord to był blisko 20 godzin. Podejrzewam, że przy lekarzach medycyny to jest żaden wyczyn. Przegrałem w tej grze, bo moja koleżanka dobiła do blisko 30 godzin.

W pewnym momencie zorientowałem się, że nie chcę, żeby tak wyglądało moje życie. Popatrzyłem na swoich znajomych, którzy często nie mieli przestrzeni poza weterynarią, albo była ona w jakiś sposób bardzo uboga. Nie radzili sobie z relacjami rodzinnymi, związkami. Ja cały czas miałem tę drugą kotwicę, pisanie jako rzemiosło. Wydaje mi się, że uratowało mnie ono przed pracoholizmem, czy narzuciło w jakiś sposób sensowne postrzeganie świata.

To jest zawód, który przyciąga określony rodzaj ludzi - idealistów, bardzo ambitnych, zdolnych. Jest duża konkurencja w procesie rekrutacji na studia, a później trzeba naprawdę solidnie pracować, żeby te studia skończyć. Mamy bardzo określony profil człowieka, który wchodzi w ten zawód.

I trzeba mieć bardzo dużo pieniędzy, bo oczywiście te wszystkie specjalizacje, szkolenia, które trzeba robić, są bardzo kosztowne. Nie wiem, czy jestem jakimś specjalnym idealistą. Zawsze było to dla mnie mimo wszystko rzemiosło, które wykonuję najlepiej jak potrafię, ale z pewnym dystansem. To jest jednak praca. To nie jest sens mojego życia, ale jednak żyję.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem