Ciągnące się setkami kilometrów połączenie żwiru, lodu i śniegu w każdej postaci, brak jakichkolwiek serwisów, kilkunastokilometrowe zjazdy i podjazdy, dzikie zwierzęta, temperatura potrafiąca w ciągu kilku godzin spaść o 40 stopni (serio!) i ciężarówki, których spod kilku warstw czapek i kapturów zupełnie nie słychać – tak Kamila Kielar opisuje swoje zimowe, rowerowe wyprawy.
Posłuchaj wypowiedzi
O roślinach, zwierzętach, a przede wszystkim ludziach spotkanych podczas takich wypraw słuchamy w programie "Przed hejnałem".