Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zima wróciła. Co to oznacza dla dzikich zwierząt w mieście?

Długotrwały mróz i śnieg, które tej zimy pojawiły się w Polsce, są dla nas zaskoczeniem. Dla dzikiej przyrody to jednak stan naturalny, do którego zwierzęta są przystosowane. Prawdziwym problemem nie są mroźne zimy, lecz ich brak. Jak pomagać dzikim zwierzętom, by im nie zaszkodzić? Więcej w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziała Karolina Ptak, lekarka weterynarii i przedstawicielka Fundacji Akcja dla Dzikich Zwierząt.

Zima wróciła. Co to oznacza dla dzikich zwierząt w mieście?
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Miasto jako środowisko życia dzikich zwierząt

Śnieżna i mroźna zima jest dla przyrody czymś zupełnie normalnym. To wcześniejsze bezśnieżne i bezmroźne zimy stanowiły dla dzikich zwierząt realny problem, ponieważ zaburzały naturalny cykl przyrody. Zwierzęta są przystosowane do sezonowości – zmian temperatury, dostępności pożywienia i długości dnia. Długotrwałe anomalie pogodowe mogą prowadzić do zmian zachowań migracyjnych, a także wpływać na tempo i częstotliwość rozmnażania. Dobrym przykładem są dziki. Łagodne zimy z łatwym dostępem do pożywienia sprzyjają ich intensywniejszemu rozmnażaniu, co z kolei potęguje konflikty na styku miasta i natury.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Miasta nie są przestrzenią wyłącznie ludzką. Zwierzęta były tam wcześniej i nadal się do nich adaptują. Współczesne miasta, takie jak Kraków, stały się dla wielu gatunków stałym miejscem życia. Dzieje się tak z dwóch powodów. Pierwszym jest kurczenie się naturalnych siedlisk, a drugim łatwy dostęp do pożywienia generowanego przez człowieka.

Miasto zimą oferuje dzikim zwierzętom łagodniejsze warunki do funkcjonowania. Niektóre gatunki, jak kosy, przestały nawet migrować i zostają w miastach przez cały rok. Lisy, jeże, wiewiórki, kuny, łasice, a nawet gronostaje to dziś stali mieszkańcy miejskich przestrzeni. Na obrzeżach miast pojawiają się sarny, dziki, borsuki czy jenoty. Widok lisa na krakowskich ulicach nie jest niczym niezwykłym. To gatunek, który doskonale przystosował się do życia w pobliżu człowieka, korzystając m.in. z resztek jedzenia wyrzucanych do niezabezpieczonych śmietników.

Lis to absolutnie pospolity gatunek miejski, świetnie się dostosował. Jest to zwierze, które żywi się odpadkami, które generuje człowiek – mówi Karolina Ptak.

Dokarmianie pomaga czy szkodzi?

Dokarmiać należy ptaki, ale wyłącznie zimą. W czasie mrozów ptakom rzeczywiście trudno zdobyć pożywienie, dlatego warto im pomagać. Kluczowe jest jednak, czym i jak to robimy. Dla ptaków wróblowych najlepsze są mieszanki ziaren i słonecznik, szczególnie wysokokaloryczny. Ptaki drozdowate chętnie skorzystają z pokrojonych jabłek, a kule tłuszczowe (bez plastikowych siatek) są dobrym rozwiązaniem na dłużej. Ptaki wodne można dokarmiać wyłącznie w okresach silnych mrozów, podając ziarno, płatki owsiane lub gotowane warzywa – zawsze na brzegu, nigdy do wody. Bezwzględnie nie wolno dokarmiać ptaków chlebem. Jest on dla nich niezdrowy, łatwo pleśnieje i może być wręcz trujący. Równie ważna jest higiena. Karmniki należy regularnie czyścić i dezynfekować, ponieważ są miejscem łatwej transmisji chorób. Wystarczy dokładne szorowanie, sparzenie wrzątkiem lub użycie prostych środków dezynfekcyjnych.

Pozostałych dzikich zwierząt (saren, dzików, lisów) nie wolno dokarmiać, ani w mieście, ani w lesie. Przyzwyczajanie ich do obecności człowieka zwiększa ryzyko wypadków komunikacyjnych, ataków psów i problemów z poruszaniem się po ogrodzonych terenach. Przyroda radzi sobie sama, a ingerencja człowieka często przynosi odwrotny skutek. Równie szkodliwe jest popularne myślenie, by nie wyrzucać jedzenia i dać je zwierzętom. Wyrzucanie resztek jedzenia sprzyja chorobom i uzależnianiu zwierząt od człowieka. Dotyczy to także dokarmiania gołębi, masowe wysypywanie resztek jest dla nich szkodliwe.

Karolina Ptak/fot. Sylwia Paszkowska

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem