Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zdrada boli bardziej niż śmierć. "Czułam się jak bohaterka filmu science fiction"

Zdrada w związku to jedno z najbardziej bolesnych doświadczeń, jakie może spotkać człowieka. Często uderza ona głębiej niż śmierć partnera, ponieważ niszczy poczucie własnej wartości i zaufanie, a proces wychodzenia z niej przypomina długotrwałą żałobę. Historia Katarzyny, która została zdradzona przez partnera i przyjaciółkę, pokazuje, jak wygląda ten dramat od środka i dlaczego powrót do równowagi bywa tak trudny. Gościniami Sylwii Paszkowskiej były Iwona Anna Wiśniewska, psychoterapeutka i seksuolożka oraz Katarzyna.

Zdrada boli bardziej niż śmierć. "Czułam się jak bohaterka filmu science fiction"
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Czym właściwie jest zdrada?

W potocznym myśleniu największym ciosem w życiu jest śmierć bliskiej osoby. Jednak doświadczenie terapeutyczne pokazuje, że zdrada potrafi być równie, a czasem bardziej destrukcyjna. Po zdradzie również przechodzimy żałobę, tyle że inną. Śmierć, choć bolesna, jest czymś nieuniknionym. Do jej świadomości przygotowujemy się przez całe życie. Zdrada natomiast przychodzi nagle, burząc fundamenty rzeczywistości. To wydarzenie, na które nikt nie jest gotowy.

Śmierć jest rzeczą naturalną, ponieważ czeka każdego, a na zdradę nie jesteśmy przygotowani. To jest coś, z czego najtrudniej się podnosimy i nigdy na sto procent. W głowie pojawia się informacja, że to moja wina. Jest to szalenie trudny proces. Łatwiej jest wyjść z procesu żałoby niż ze zdrady – mówi Iwona Anna Wiśniewska.

I właśnie odbudowanie zaufania, nie tylko do partnera, ale przede wszystkim do siebie, okazuje się najtrudniejszym elementem całego procesu. Zdrada nie ma jednej definicji. Dla jednych będzie nią fizyczna relacja, dla innych już emocjonalne zaangażowanie poza związkiem. Kluczowe jest to, co dzieje się w głowie i emocjach. Nawet bez fizyczności może dojść do przekroczenia granic – poprzez bliskość czy zaangażowanie. To właśnie zdrada emocjonalna bywa dla wielu osób najbardziej bolesna. Granice zdrady są indywidualne i powinny być jasno określone w relacji. Problem pojawia się wtedy, gdy zostają przekroczone, a dzieje się to stopniowo, niemal niezauważalnie.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Iwona Anna Wiśniewska i Katarzyna/fot. Sylwia Paszkowska

"Czułam, że to jest film"

Dla Katarzyny zdrada przyszła niespodziewanie, bo po ponad dziesięciu latach związku. Jej partner zakochał się w jej przyjaciółce, z którą znała się od dzieciństwa. Tworzyli bliską grupę znajomych, niemal rodzinę. Właśnie dlatego pierwsze sygnały były wypierane.

W pewnym momencie zaczęło mnie bardzo irytować ich zachowanie, ale cały czas miałam wmawiane, że to ja przesadzam, niepotrzebnie się frustruję – mówi Katarzyna.

Moment odkrycia prawdy był dla niej jak zderzenie z rzeczywistością:

Wyszło nagle. Był to ogromny cios. Cała droga po tym wydarzeniu była bardzo długa i kręta. Cieszę się, że ja to w ogóle przeżyłam, bo wiem, że to była zdrada w dwupaku. Czułam, że to jest film, że to się nie wydarzyło naprawdę – dodaje.

Mechanizm zaprzeczenia i obwiniania siebie

Jednym z najbardziej destrukcyjnych elementów zdrady jest to, że osoba zdradzona często bierze winę na siebie. Katarzyna, mimo że intuicja jej nie zawiodła, przepraszała przyjaciółkę za swoje podejrzenia. Wstyd i poczucie winy były silniejsze niż fakty. To częsty mechanizm. Osoba zdradzająca potrafi odwrócić sytuację, przedstawiając partnera jako zazdrosnego, przewrażliwionego. W efekcie zdradzony zaczyna wątpić w siebie. To nie jest wina osoby zdradzonej. Odpowiedzialność zawsze leży po stronie tego, kto przekroczył granice. – "Było mi strasznie głupio, że mogłam tak w ogóle pomyśleć, że dwie bardzo bliskie mi osoby, mogły zrobić coś takiego. Niestety okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła" – dodaje Katarzyna.

Żeby mowić o zdradzie, wystarczy jeden z trzech jej elementów

Sylwia Paszkowska

W skrajnych przypadkach pojawiają się epizody depresyjne, a nawet myśli samobójcze. Dlatego bagatelizowanie zdrady jako "tylko zdrady" jest poważnym błędem. Silne emocje takie jak gniew, rozpacz, kontrolowanie partnera, potrzeba ciągłych pytań, są naturalną reakcją. Choć dla osoby zdradzającej mogą być trudne, są częścią procesu zdrowienia. Ich tłumienie nie pomaga, ale przeciwnie, utrwala traumę. Kluczowe jest przeżycie emocji i ich nazwanie. Bez tego nie da się zamknąć etapu zdrady i ruszyć dalej.

Czy można odbudować zaufanie?

Teoretycznie można, ale w praktyce jest to bardzo trudne. Iwona Anna Wiśniewska nie zna osoby, która po zdradzie odbudowałaby zaufanie w stu procentach. Życie po zdradzie ma inny smak, niekoniecznie lepszy. Warunkiem odbudowy relacji jest zakończenie poprzedniej relacji. Bez tego nie ma mowy o budowaniu czegokolwiek. Unikanie rozmowy, zamiatanie problemu pod dywan czy utrzymywanie kontaktu z osobą trzecią sprawia, że zdradzony wciąż czuje się oszukiwany.

Po zdradzie wiele osób szuka potwierdzenia swojej wartości w nowym związku. To jednak nie działa. Nieprzepracowana trauma wraca w postaci lęku przed bliskością, nadmiernej kontroli albo ucieczki z relacji, zanim ktoś zdąży zranić. Dlatego kluczowe jest najpierw przeżycie żałoby i odbudowanie siebie. Zdrada niszczy fundamenty, ale nie definiuje wartości człowieka.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"