Jakub Ciećkiewicz powraca z nową, poruszającą książką pisaną w czasie ciężkiej choroby. Autor uznanej, zauważonej przez krytyków i nagradzanej książki "Koniec świata na mojej ulicy", tym razem proponuje niełatwą, ale ważną historię, w której centrum jest cierpienie.
Ze wstępu Michała Piętniewicza:
Opowieści Ciećkiewicza można napisać całkiem przyzwoitą pracę magisterską, jeśli nie doktorską, a ramy tego wstępu są zawężone. Dość wspomnieć, że w Nocnym maratonie tańca obcujemy z nadmiernie inteligentnym i nadwrażliwym chłopcem, który do końca nie wyzbył się złudzeń, że życie ma sens i wiedzie ku czemuś bardzo głębokiemu. Do cierpienia i choroby, która zamienia się w zbawienie, do erotyki, która przypomina mszę, do nabożnej procesji, która przypomina karnawałowy pochód odrzuconych pijaczków, wariatów i wszelkiego marginesu społecznego, do pustelnika, który nad najgłębsze, mistyczne doznanie Boga przedkłada prosty smak kiszonego ogórka. Proste? Aż chciałoby się śmiać, bo z tego śmiechu jednocześnie wyziera płacz, z płaczu radość, ze śmierci rozkwitanie, a z rozkwitania taniec.
Książka Jakuba Ciećkiewicza "Nocny maraton tańca" ukazuje się w wydawnictwie "Austeria".
W radiowej bibliotece słuchamy fragmentów w interpretacji Jacka Romanowskiego.
Od 8 do 12 maja o 11.45 i 22.50.