Niezliczone tłumy turystów, różnorodne kawiarnie, kafejki, puby, ekskluzywne restauracje wyrastające jak grzyby po deszczy, ekskluzywne sklepy z markową odzieżą i drogą biżuterią, głośna muzyka, liczne imprezy, muzea i galerie – to jedna strona Rynku Głównego w Krakowie. A druga to wyludniające się kamienice, wielopokoleniowe, mieszczańskie mieszkania zamieniające się w biura czy hostele, brak ciszy i intymności i jakiś smutek, gdy kolejne miejsce obecne na mapie centrum Krakowa od kilkudziesięciu lat – nagle znika.
Posłuchaj wypowiedzi
W programie "Przed hejnałem" rozmawiamy o przyszłości ścisłego centrum Krakowa. Gośćmi są:
Andrzej Sikorowski, który znów z okna patrzy na Planty;
Michał Niezabitowski, Dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, który od wielu lat codziennie spędza wiele godzin w pałacu Krzysztofory w Rynku Głównym i czuje się niemal jego mieszkańcem;
prof. Jacek Gądecki, socjolog i antropolog społeczno-kulturowy; pracuje jako adiunkt w Zakładzie Socjologii Ogólnej i Antropologii Społecznej Wydziału Humanistycznego AGH w Krakowie;
Tomasz Daros, Przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto.