Wychowywałem się wśród chuligaństwa, małego i większego. Urodziłem się na przedwojennej Pradze, przy Ząbkowskiej. Byłem niezłym gagatkiem, jak większość kolegów. W suterenie mieliśmy bednarza, który robił balie, beczki. Gotowe wystawiał do ogrodu, by wyschły. I my na tych beczkach jeździliśmy. On zawsze mówił mojej mamie: "Pani Ochmanowa, z tych dzieciaków nic nie będzie. To są łobuzy, beczki mi zabierają" – wspominał przed laty. Gościem Radia Kraków jest Wiesław Ochman, pierwszy polski śpiewak od czasów Jana Kiepury, który zdobył światową sławę.