Fado, czyli pełna melancholii portugalska muzyka opowiadająca o miłości, tęsknocie, radości i ludzkich doświadczeniach, spotka się z polską piosenką inspirowaną jazzem, klasyką i folklorem. 8 listopada o godz. 19:00 w Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie wystąpi Kinga Rataj z zespołem. Koncert zatytułowany "Kraków–Lizbona" będzie muzyczną podróżą między dwiema kulturami, które łączy szczególna wrażliwość i bliskość emocjonalna. Gościnią Sylwii Paszkowskiej była Kinga Rataj.
Posłuchaj rozmowy
Czym właściwie jest fado i co sprawia, że jego brzmienie tak mocno porusza słuchaczy? Najważniejsza jest autentyczność. To muzyka, której nie wystarczy poprawnie zaśpiewać. Wykonawca musi przekazać emocje, które rzeczywiście w nim tkwią.
Przede wszystkim najważniejsza jest prawda. Ten, kto śpiewa, musi być prawdziwy, bo wtedy publiczność również odbiera tę muzykę w taki sposób – mówi Kinga Rataj.
Istotne są także umiejętności wokalne i szeroka paleta barw głosu, pozwalająca oddać subtelności charakterystyczne dla tego gatunku. Jednak nawet doskonała technika nie zastąpi emocjonalnego zaangażowania. Fado powinno płynąć z wnętrza, a jego siła tkwi w szczerości przekazu.
Charakterystyczna dla tej muzyki melancholia nie oznacza przy tym, że wszystkie utwory opowiadają o nieszczęśliwej miłości. Historia fado jest znacznie bardziej różnorodna. W jego tekstach można odnaleźć opowieści o podróżach, wyprawach, przemianach politycznych, miłości, radości, tańcu czy ważnych życiowych wydarzeniach. Współczesne fado podejmuje tematy bliskie ludziom niezależnie od miejsca zamieszkania i kultury. To właśnie uniwersalność opowiadanych historii sprawia, że portugalska muzyka może poruszać także tych, którzy nie znają języka, w którym śpiewane są utwory.
Fado nie jest muzyką jednorodną. Jego historia obejmuje różne style i sposoby wykonania. Początkowo śpiewali je przede wszystkim mężczyźni. Z tradycją tą wiąże się między innymi fado z Coimbry. Z czasem pojawiły się także kobiece głosy. Jedną z pierwszych śpiewaczek była Maria Severa, a później światową sławę zdobyła Amália Rodrigues, nazywana królową fado i do dziś otaczana ogromnym uznaniem w Portugalii.
Zmieniała się również oprawa muzyczna. Fado można usłyszeć w kameralnym wykonaniu, z towarzyszeniem gitary portugalskiej i gitary basowej, ale także w dużych salach koncertowych, z rozbudowanym instrumentarium, a nawet orkiestrą symfoniczną.
Myślę, że każde fado jest prawdziwe. Jeśli ktoś wychodzi i chce śpiewać fado, śpiewa na pewno swoje fado, czyli swoje przeżycia, swoją miłość, tęsknotę, swoje emocje – dodaje.