Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wawelska opowieść o gatunkach, które zniknęły, bo je zjedliśmy

Od 8 maja do 28 czerwca na Zamku Królewskim na Wawelu można oglądać wystawę "Przepraszam za bałagan" autorstwa Michaliny Bigaj. Artystka podejmuje temat tzw. kulinarnego wymierania gatunków roślin i zwierząt. Centralnym punktem ekspozycji jest monumentalny stół wykonany techniką intarsji. Więcej opowiedziała w rozmowie z Sylwią Paszkowską.

Wawelska opowieść o gatunkach, które zniknęły, bo je zjedliśmy
Michalina Bigaj/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

"Przepraszam za bałagan" odnosi się do zjawiska kulinarnego wymierania i jest trochę przeprosinami za naszą egzystencję i jej skutki. Chodzi o gatunki, które nie wyginęły z powodu klimatu czy naturalnych zmian środowiska, ale dlatego, że człowiek doprowadził do ich całkowitego wyniszczenia poprzez polowania lub nadmierne pozyskiwanie. Wystawa wyrasta z performansu zrealizowanego tuż przed majówką. Była to inscenizowana kolacja przy wspólnym stole, podczas której rozmowa o jedzeniu prowadziła do refleksji nad wymieraniem gatunków. Publiczność uczestniczyła nie tylko w opowieści, ale także w uczcie przygotowanej z dziko rosnących roślin zbieranych na miejskich nieużytkach. Menu powstawało spontanicznie, zależnie od sezonu i pogody. Wśród składników znalazły się m.in. pokrzywa, pędy chmielu, syrop z magnolii, galaretka z kwiatów czarnego bzu czy kruszonka z mąki żołędziowej. Jednym z najbardziej zaskakujących elementów były lody z korzenia mniszka lekarskiego. Inspiracją stały się wojenne przepisy kuchni głodu, w których suszony korzeń mniszka wykorzystywano jako zamiennik kawy.

Nad stołem pracowałam ostatnie dwa lata. Jest to duży obiekt, ponieważ mieści tam dwanaście, czternaście osób, ma cztery metry, jest wykonany w technice intarsji, czyli dekoracyjnej metody układania wzorów z różnych gatunków drewna – mówi Michalina Bigaj.

W przypadku wawelskiej wystawy szczególnie ważny okazał się dialog z historią miejsca. Artystka szukała wątków łączących dawne królewskie uczty z ideą kulinarnego wymierania. Najmocniej wybrzmiewa historia tura, którego ostatni osobnik zginął w 1627 roku. Tur był zwierzęciem wyjątkowym także dla polskich monarchów. Władysław Jagiełło zastrzegł sobie wyłączne prawo do polowań na ten gatunek, jednocześnie ograniczając dostęp innym myśliwym. Z dzisiejszej perspektywy można to interpretować jako jedną z pierwszych prób ochrony gatunkowej w Europie, choć wówczas miało to zupełnie inny wymiar.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut