Czy po latach wspólnego życia można jeszcze odnaleźć w sobie miłość do drugiego człowieka? Co dzieje się z małżeństwem, kiedy zawodowe sukcesy i codzienne obowiązki stopniowo oddalają od siebie dwoje ludzi? Na te pytania odpowiedzi szuka spektakl "List" wystawiany w Teatrze Bagatela, który wyreżyserował Radosław Krzyżowski, jest to jego debiut reżyserski na scenie teatralnej. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej była Urszula Grabowska i Radosław Krzyżowski.
Posłuchaj rozmowy
Dwie osoby, jeden związek i noc, która może wszystko zmienić
Punktem wyjścia "Listu" jest sytuacja, gdy żona wraca do domu z podróży służbowej. Jest pianistką światowej sławy, właśnie odniosła kolejny wielki sukces i została uznana za pianistkę roku. W domu zastaje męża podczas próby samobójczej. Ratuje mu życie, a to wydarzenie staje się początkiem rozmowy, która odsłania prawdę o ich wieloletnim związku.
Sara, w którą wciela się Urszula Grabowska oraz Julian, grany przez Marcela Wiercichowskiego, to ludzie sukcesu. Ona jest uznaną pianistką, a on psychoterapeutą. Oboje zbudowali zawodową pozycję, ale ich wspólne życie nie wygląda już tak, jak kiedyś. Przez lata każde z nich koncentrowało się na własnych obowiązkach i ambicjach. W pewnym momencie okazuje się, że mimo wspólnej historii coraz mniej ich łączy. Bohaterowie nie oskarżają siebie nawzajem ani nie szukają przyczyn swoich niepowodzeń w rodzinie, wychowaniu czy otoczeniu. Próbują raczej zrozumieć, w którym momencie ich życie zaczęło zmierzać w innym kierunku.
Narzucili sobie samym pewną wizję siebie, która ich przekroczyła, której nie umieją sprostać. Być może umieliby temu sprostać, gdyby kochali siebie nawzajem, swój związek – mówi Radosław Krzyżowski.
Twórcy spędzili ponad miesiąc na analizie tekstu. Wiedzieli, że w spektaklu, którego podstawą jest długi dialog, nie da się ukryć niedostatków ani zastąpić pracy nad postaciami efektownymi rozwiązaniami scenicznymi.
Jeśli masz dwie godziny dialogu, to było wiadomo, że nie załatwimy tego żadnymi trikami teatralnymi – dodaje Radosław Krzyżowski.
Czy można jeszcze zakochać się w tej samej osobie?
Jednym z najważniejszych tematów „Listu” jest moment, w którym partnerzy zaczynają zastanawiać się, kim właściwie dla siebie są po latach wspólnego życia. Związek zmienia się na kolejnych etapach. Inaczej wygląda po narodzinach dzieci, inaczej wtedy, gdy dzieci dorastają i opuszczają dom. Nagle dwoje ludzi, którzy przez lata koncentrowali się na rodzicielstwie i codziennych obowiązkach, ponownie zostaje samo.
Związek zmienia się parę razy. Przychodzi taki moment, kiedy zastanawiasz się, czy to ta sama osoba, w której się zakochałem? Myślę, że takie pytanie zadaje sobie bardzo wiele osób – mówi Radosław Krzyżowski.
Sara i Julian są mocno zaangażowani w swoje zawody. Każde z nich osiągnęło wiele, ale jednocześnie zaniedbało coś, co powinno być najważniejsze – obecność drugiego człowieka. W pewnym momencie okazuje się, że można mieć udane życie zawodowe, a jednocześnie nie wiedzieć, co właściwie łączy nas z najbliższą osobą.
Oni jako bohaterowie są mniej świadomi tego, ile ich łączy i ile jest tam jeszcze miłości tylko przysypanej – mówi Urszula Grabowska.