- Może tak się zdarzyć, że pojawi się nam niespodziewanie w produktach spożywczych przechowywanych w kuchni czy w spiżarni owad, o którym nie mamy pojęcia i nie potrafimy go nazwać. Tym najczęściej spotykanym ostatnio jest omacnica spichrzanka. To, co potrafi zjeść, przechodzi ludzkie pojęcie. Zje czekoladę, orzechy, rozwinie się w daktylach, w figach, w zależności od tego, w czym żeruje, tak długo się rozwija. Popatrzmy na to, co mamy w domu. Niekoniecznie musimy mieć sterylne mieszkanie, ponieważ w każdym występują różne gatunki owadów - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba kończy opowieść wierszem.