Na ufundowanie jednego rocznego stypendium dla dziecka ze slumsów z Nairobi potrzeba tylko 1460 złotych! Jeśli chcesz, by Dolma Gurung została drugą w Mustangu kobietą – lekarzem, to miesięczny koszt jej edukacji wynosi 81 dolarów. Takie informacje można uzyskać na stronach działających w Krakowie fundacji „Razem Pamoja” i „Szkoły na końcu świata” zajmujących się wspieraniem edukacji dzieci w Nairobi w Afryce czy w Nepalu w Azji. Wiele osób podchodzi do tego entuzjastycznie i angażuje swój czas i energię w pomoc dzieciom. Są jednak i sceptycy, którzy kalkulują, czy rzeczywiście jesteśmy już na tyle bogatym społeczeństwem, by pomagać innym i czy nie powinniśmy w pierwszej kolejności dostrzec potrzeb w najbliższym otoczeniu, a nie sięgać aż tak daleko.
Posłuchaj wypowiedzi
Co mówią sami zainteresowani? „Nie jest to typowa pomoc bogatych krajów przeznaczona dla tych biedniejszych, ale wspólne tworzenie świata”. O tym, czy stać nas już na pomaganie innym rozmawiać Sylwia Paszkowska rozmawiała z gośćmi:
dr Adrianą Paliwodą – Matiolańską z Katedry Handlu i Instytucji Rynkowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, dr Magdaleną Gołębiowską-Śmiałek, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, założycielka Fundacji „Szkoły na końcu świata” fundującej stypendia dla dzieci w Nepalu oraz Bartoszem Przybył Ołowskim, założyciel Fundacji Razem Pamoja opiekującej się dziećmi ze slumsów w Nairobi, nauczyciel filozofii w Liceum Ogólnokształcącym im. Romera w Rabce-Zdroju.